poniedziałek, 4 stycznia 2016

Cytaty, które uwielbiam #3

 Cześć,
dziś przychodzę do Was z kolejną częścią Cytatów, które uwielbiam. Tym razem na wesoło - śmieszne i wzruszające dialogi, które spowodowały uśmiech na mojej twarzy!



- Augustus Waters - domyśliła się.
- Hm, może...
- O mój Boże! Widywałam go na imprezach. Co ja bym robiła z tym chłopakiem! To znaczy, nie teraz, skoro wiem, że jesteś nim zainteresowana. Ale, słodki Jezu, jeździłabym na tym jednonogim kucu po całym korralu.
- Kaitlyn! - przywołałam ją do rozsądku.
- Przepraszam. Myślisz, że będziesz musiała być na górze?
- Kaitlyn - powtórzyłam.
- O czym to mówiłyśmy... Jasne, ty i Augustus Waters. Może jesteś lesbijką?
- Chyba nie. To znaczy on mi się zdecydowanie podoba.
- Ma brzydkie dłonie? Czasami piękni ludzie mają paskudne dłonie.
- Nie,  ma fantastyczne dłonie.
~Gwiazd naszych wina 

- Czego używasz do włosów, że tak ci się układają? - spytała
Roześmiał się tylko i przeczesał je jeszcze raz.
- Niczego.
- Niczego?
- To chyba dlatego, że ich nie myję.
- Ale nigdy? - skrzywiła się.
- No, może raz na miesiąc
Cath zmarszczyła nos i potrząsnęła głową.
- To obrzydliwe.
- Nieprawda, w międzyczasie je przepłukuję.
- Nadal obrzydliwe.
- Ale są idealnie czyste. - Pochylił się ku niej tak, że włosami dotknął jej ramienia. Ten pokój był zdecydowanie zbyt mały. - Powąchaj.
Odsunęła się.
- Nie zamierzam.
- No to ja sobie powącham
~Fangirl

-  Hej. - Szturchnęłam go delikatnie. To niesamowite, że można się czuć chronionym przez kogoś i jednocześnie być gotowym na wszystko, nawet oddać życie, by chronić jego. - Znam zasady. Mieszkam tu dłużej niż ty. (...)
- Ledwo co. Mieszkam tu od urodzenia. Ty jesteś przeszczepem. - Znowu go szturcham, tym razem mocniej, a Alex wybucha śmiechem i chwyta mnie za ramię, Zaczynam chichotać. (...) - Dzikus! - piszczę kiedy ze śmiechem łapie mnie i przyciska plecami do koca.
- Mieszczuch! - odpowiada, przewracając się na mnie, a potem mnie całuje. I wtedy wszystko się rozpływa: upał, feeria kolorów, dryfowanie.
 ~Delirium

- Nie jestem humorzasty...
- Taa, bracie. - Kenji odkłada sztućce. - Jesteś humorzasty. Nic tylko ''zamknij się Kenji'', ''idź spać Kenji'', ''nikt nie ma ochoty oglądać cię nago''. Tysiące ludzi marzy o tym, żeby zobaczyć mnie nago. Mogę to udowodnić.
~Sekret Julii

 - Więc to cię kręci, co?
Jestem zażenowana.
Kenji śmieje się szczekliwie
- Jeszcze nigdy nie widziałam go w sportowych ciuchach - staram się żeby mój głos brzmiał normalnie - Ani w szortach.
Kenji unosi brew.
- Założę się, że widziałaś go bez.
Chciałabym umrzeć.
~Dar Julii

- Idiota - wycedziła - Brakuje ci nawet podstaw dobrego wychowania.
- Co ty nie powiesz. Nikt mi tego nie zarzucił... w ciągu ostatnich dwóch minut. (...)
- Mam nadzieję, że po śmierci się na ciebie nie natknę - burknęła.
Teatralnym gestem złapałem się za serce, niby do głębi zraniony tymi słowami.
- Nie! Diletta Mair mnie nienawidzi. Boże nie zniosę tego! - zakrzyknąłem zrozpaczonym głosem - (...)
- Idź... idź do diabła - wyszeptała.
- Nie wysyłaj mnie tak blisko, skoro wolę przebywać z dala od ciebie.
Runęła schodami w dół, przeskakując po dwa stopnie i drżącymi rękoma przytrzymując się barierki.
~Dzień, w którym umarłam

W końcu zostawił mnie w spokoju.
- Skończyłeś już? - spytałam obojętnym tonem.
- Tak - powiedział z lubością.
Przymknął oczy. Wyglądał na rozmarzonego.
Tak mnie to rozgniewało, że zebrałam wszystkie siły i zamachnąwszy się potężnie, uderzyłam go w twarz.
Rozległo się głośne chrupnięcie.
- Auć! Au! - wrzasnęłam (...)
- Nic ci nie jest?
- Wszystko mi jest, chamie jeden! Złamałeś mi jakąś kość w dłoni!
- Bella, to ty sama ją sobie złamałaś. A teraz przestań tańczyć i pozwól mi ją zbadać!
~Zaćmienie

- Mam dziś mecz siatkówki i chciałbym żebyś przyszła. Będzie fajnie.
- Znowu wylejesz coś na mnie?
- Tylko jeśli weźmiesz ze sobą jakiś napój. (...)
- Myślę, że masz problemy - zauważyła.
- Jakie problemy?
- Hm, przede wszystkim jesteś zwyrodniałym zabójca kaczek.
Zaśmiał się i spojrzał jej w oczy. Opuściła wzrok na piasek, potem popatrzyła na piasek i znowu na niego.
~Ostatnia piosenka 

- Dlaczego tu przyjechałaś? - wyszeptał.
Nie bardzo wiedziała  o co mu chodzi.
- Sam mnie przywiozłeś.
- Dlaczego jesteś ze mną?
- Bo tak mi się podoba.
- To się cieszę.
- Naprawdę? Dlaczego? 
- Bo jesteś inteligentna. I interesująca.
Uniosła zapraszająco głowę.
- Kiedy ostatnim razem nazwałeś mnie interesującą, skończyło się pocałunkiem. (...)
~Najdłuższa podróż 

- Królowa. Jest absolutnie podła. Ale jeśli chcesz wygrać musisz z nią współpracować.
- Świetnie - odezwała się Allie. - Co teraz? I kiedy będę mogła skopać ci tyłek? 
Jo wręczyła jej resztę białych figurek.
- Jeśli będziesz trenowała i ciężko pracowała? Może przed dwudziestymi siódmymi urodzinami. Gram w szachy odkąd skończyłam pięć lat. Rozstaw swoje tak, jak ja moje, i będę mogła cię pokonać po raz pierwszy
~Wybrani 

To już koniec trzeciej części Cytatów, które uwielbiam, mam nadzieję, że czytając ten post uśmiechy pojawią się na waszych twarzach!
Napiszcie koniecznie w komentarzach jak Wam się podobał post!


Już niedługo opinia o ''Pocałunku Kier'' i nowy TAG!
''Niech los zawsze Wam sprzyja''
Buziaki :*
StormWind

  

 

 
Wykonała Ronnie