środa, 18 stycznia 2017

A gdyby tak zstąpić do Piekła, recenzja ''Ja, diablicy'' - K. B. Miszczuk

Cześć Kochani! 
Dzisiaj kolejna recenzja, tym razem będzie to ''czysta fantastyka'', a nie jakaś nędzna jej podróbka. ''Ja, diablica'' to polska książka... więc dlaczego trafiła w moje łapki? I co ważniejsze: Czy Piekło jest aż takie złe? Czy trójkąty miłosne kiedyś przestaną być obecne w książkach? O tym w recenzji... Zapraszam! <3
Tytuł: Ja, diablica 
Autorka: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W. A. B.
Data wydania: 6 października 2010
Liczba stron: 416
Kategoria: fantastyka <3
Opis: Gdy dwudziestoletnia Wiktoria zostaje zamordowana, zaczyna nowe życie. Dosłownie. Trafia do piekielnego Los Diablos, gdzie dostaje intratną posadę diablicy. Jej zadaniem jest targowanie się o dusze zmarłych, czyli potencjalnych nowych obywateli Piekła. Jednak Wiktoria nie potrafi pogodzić się ze swoją przedwczesną śmiercią, dlatego ciągle wraca na ziemię. Postanawia też zawalczyć o miłość swojego życia i... wybrać między przystojnym diabłem Belethem a śmiertelnikiem Piotrem.
''- Ślicznie wyglądasz, kochanie. - Beleth bezczelnie wpatrywał mi się w dekolt.
- Dziękuję, ale oczy mam wyżej - mruknęłam z przekąsem.
- Doskonale zdaję sobie z tego sprawę - odparł z lubieżnym uśmiechem. - Jednak twój dekolt jest znacznie bardziej kuszący.''

Zaczęłam cytatem, który powalił mnie na łopatki...
O Ja, Diablicy słyszałam już baaardzo dawno temu, ale to Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie i spotkanie z autorką zachęciły mnie do przeczytania tej pozycji.  Już po zerknięciu na opis byłam bardzo podekscytowana, ponieważ czytając książkę B. M. Sanchez pt. Dzień, w którym umarłam bardzo spodobała mi się tematyka przewidywania ''co jest dalej po śmierci'' i byłam ciekawa pomysłu pani Miszczuk.

Sam pomysł przedstawienia Piekła jest cudowny. Autorka zaskoczyła mnie swoją oryginalnością. W książce K. B. Miszczuk poznajemy Piekło jako miejsce wiecznych imprez, szaleństwa i... szczęścia. Niebo jest nudne i przewidywalne.
Akcja bardzo mile mnie zaskoczyła, ponieważ od pierwszej strony jest bardzo szybka. Porywa czytelnika. Według mnie zwalnia dopiero koło 300. strony, kiedy to mnie na przykład Ja, diablica zaczęła nudzić niedograniami związanymi z trójkątem miłosnym, który się pojawia.

NOTA O AUTORCE
Lekarka, w 2013 roku ukończyła Warszawski Uniwersytet Medyczny. Swoją debiutancką powieść "Wilk" (2006) napisała w wieku piętnastu lat, a wydała trzy lata później. W roku 2009 ukazała się kontynuacja tej książki - "Wilczyca". Została za nią nominowana do Nagrody Nautilus, będącej corocznym plebiscytem czytelników na najlepszy polski fantastyczny utwór literacki.

Bohaterowie to między innymi Wiktoria, Beleth, Piotrek (okropne imię), Kleopatra i Azazel.
Trzy pierwsze, wyżej wymienione postaci tworzą śliczny trójkącik, na myśl którego naprawdę nie mam ochoty pisać tej recenzji.
To, że w jednej bohaterce zakochuje się więcej niż jeden facet to normalka, w tym gatunku to nawet więcej niż ''normalka'', ALE ILE MOŻE WLEC SIĘ TRÓJKĄT?! Zachowanie głównej bohaterki to totalny absurd, a to co zrobiła na koniec książki zniszczyło moją psychikę...
Beleth, upadły anioł. Wyobrażam sobie go jako cwaniaczka ze zboczonym uśmieszkiem. Ale dziewczyny: Czy my właśnie takich bohaterów nie kochamy? Nie wiem jak wy... Ale ja i moja przyjaciółka tak... Z całą pewnością postać tego gościa zainteresuje dziewczyny z #TeamWarner lub/i #TeamAlois.
Jeśli chodzi o to dziwadło o paskudnym imieniu, znaczy Piotrka to mogę go określić jednym słowem: śmiertelnik. Nic więcej... Normalny facet, jak dla mnie beznadziejny... I świadczy o tym też fakt, że nie podkreśliłam żadnej jego wypowiedzi, a Beletha prawie wszystkie...
#TeamBeleth! 
'' - Jeśli uważasz, że w gabinecie Lucyfera zedrę z ciebie garnitur, to się mylisz - oświadczyłam, a on zrobił minę zbitego psa.
- A może chociaż same spodnie? - zaproponował nieśmiało. Spojrzałam na niego ostro.
- Zboczeniec...
- Ty zaczęłaś. - Uśmiechnął się od ucha do ucha.''
UWAGA SPOJLERY!
A tak na marginesie mówiąc, do końca liczyłam, że wybierze Beletha, ale nie, główna bohaterka, przeciągała trójkąt do samego końca, wybrała sierotę Piotrka, na co Beleth mówi: ''że będzie walczył''. Zachowanie diabła na koniec jest tak bardzo piękne, nie każdy potrafi przecież dać komuś odejść... Obawiam się tylko, że w drugiej części znowu pojawi się wesoły trójkąt i dlatego na razie sobie ją odpuszczam...
KONIEC SPOJLERÓW


 Na koniec parę słów o wydaniu.
Okładka jest podwójna, to znaczy, że nie jest taką normalną miękką, ale grubszą i z ''dwoma warstwami''. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam, uważam że to genialny pomysł, książka napewno się mniej zniszczy. Mniej podoba mi się przedstawiony wygląd Wiktorii, ale każdy ma swój gust.
Czcionka idealna, ułatwia z całą pewnością szybkie czytanie.
Plusem z całą pewnością jest cyfra obwieszczająca początek rozdziału, która nie wiem jak Wam, ale mi kojarzy się z drogą do Piekieł...


Mogę Wam tą książkę określić fragmentem wiersza Poświatowskiej
''wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły''.
Bo właśnie taka jest ''Ja, diablica''. Wzmaga rytm serca, kołysze zmysły i zabija na końcu.  
Polecam w szczególności miłośnikom fantastyki, którzy przymykają oko 
na trójkąt miłosny...  
Moja ocena: 8/10  

ZA EGZEMPLARZ RECENZENCKI BARDZO DZIĘKUJĘ GRUPIE WYDAWNICZEJ FOKSAL. <3


''I niech los zawsze wam sprzyja'' 
StormWind

28 komentarzy :

  1. Ja przeczytałam całą trylogię i jestem nią oczarowana! Według mnie pani Miszczuk ma wspaniały styl!:)
    Pozdrawiam, books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, styl jest super. Ciekawa jestem co wydarzy się w następnej części. :D
      Buziaki! :*

      Usuń
  2. Jestem zaintrygowana opisem piekła w tej książce. Chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Czekam na twoją recenzję!
      Miłego czytania. :D
      Buziaki! :*

      Usuń
  3. Przeczytałam wszystkie trzy i Piotrek doprowadzał mnie do szału! Też jestem #TeamBeleth, po prostu uwielbiam takich bohaterów jak on <3 Natomiast Azazel i Kleopatra to mistrzostwo. :D Chociaż i tak nic nie pobije Lucka. I jego windy do nieba (ale to dopiero w drugim tomie). :D
    Fajnie, że autorka przedstawiła wszystko na opak. Niestety trójkącik ciągnie się przez całą trylogię, co naprawdę doprowadza do (podwójnego) szału.
    Autorka dała ostatnio znać na FB, że planuje sequel, więc mam nadzieję na dużą porcję Beletha ponownie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrek jest bee a fuuj! </3
      Zgadzam się, Azazel jest super i mnie również intryguje bardzo. :D
      Ooo kurde super! Czekam na ten sequel! :)
      Dziękuję za odwiedziny! Buziaki! :*

      Usuń
  4. Swoją przygodę z tą autorką zaczęłam od przeczytania wspomnianego przez ciebie w poście "Wilka" i w sumie mi się nie podobała, czuć było od niej schematyczność, a bohaterka była wyjątkowo dziwna. Jak to powiedziała moja znajoma "Ty byś już napisała coś lepszego". Nie jestem przekonana co do tej autorki, nie wiem czy chcę jej dawać kolejną szansę.
    Aczkolwiek recenzja była bardzo ciekawa :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz dać szansę ''Ja, diablicy'' kochana! Jestem bardzo ciekawa twojej opinii... :D
      Dziękuję za pochwałę.
      Buziaki! :*

      Usuń
  5. Ta książka ma tak dobre recenzje i tak obrzydliwą okładkę jednocześnie XD Oczywiście, słyszałam o niej nie raz, ale na razie się za nią nie zabieram. No i kurcze, jestem dziwnym człowiekiem, bo mnie takie zboczone cwaniaczki nie jarają ;P Wolę raczej prawych, grzecznych panów, którzy mają głowę na karku.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba kwestia wieku. Im jestem starsza, tym bardziej jarają mnie rozsądni bohaterowie, a nie zboczone cwaniaczki śmieszkujące na każdym kroku. ;_;

      Usuń
  6. Czytałam jakiś czas temu, wpadła mi w łapki polecona przez koleżankę z klasy. Mi się niesamowicie podobała, mimo że kilka wątków wydawało mi się idiotycznych, sam świat przedstawiony, wizja piekła i fakt że książka pochodzi od POLSKIEJ autorki robił na mnie wrażenie. Co do trójkąta miłosnego, traktowałam go jako widzimisię młodej głównej bohaterki która nie mogła pogodzić się ze swoją śmiercią. Wszystko w Piotrku, począwszy od jego imienia na zachowaniu kończąc mnie nudziło. Natomiast Beleth... Oh błagam, Beleth to typ faceta jaki w literaturze i sztuce zawsze lubiłam najbardziej. A Azazel tak mocno intrygował mnie od samego początku. Muszę w końcu obrobić się z lekturami na maturę i wziąć się za czytanie innych rzeczy, bo po tej recenzji nabrałam ochoty na następną część (to nie tak że zapomniałam o istnieniu tej książki. Wcale nie :P)
    Pozdrawiam :) Porzeczkowy Sorbet

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej książce już na wielu blogach, ale na razie chyba odbiegłam od fantastyki na chwilę... może gdy wkrótce do niej powrócę, nadrobię także zaległości jeśli chodzi o tą autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O książce słyszałam dość dużo i mam w planach ją przeczytać.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka bardzo mnie zainteresowała, koniecznie muszę zapoznać się z twórczością Pani Miszczuk. :)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ksiązka bardzo mnie zainteresowała :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/khaki-army-green-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak, glowna bohaterka i ten trójkąt to masakra. Za to piekło, ach i och :) no i Azazel, lubię parszywca :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Cytaty - złote! Muszę sięgnać, czuję, że mi się spodoba, a humor bohaterów wydaje mi się niezapomniany :)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Tell Me Three Things" Julie Buxbaum! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo ludzi poleca, ale właśnie zwraca uwagę, że ten trójkąt nie do zniesienia, tak jak i główna bohaterka. Obawiam się i ja tego, więc chyba jednak seria nie dla mnie. ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. No cóż, ja niestety podziękuję, bo chociaż sama wizja Piekła bardzo mnie zachęca, to niestety trójkąta miłosnego nie przeżyję, więc po książkę nie sięgnę. Nie rozumiem, co takiego jest w tych trójkątach, że autorzy tak je kochają. Przecież rzygać za przeproszeniem można od tego ;__;
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na recenzję książki "Kasacja".
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  15. Najwyższy czas, żebym zabrała się za tę trylogię. Nie mogę się doczekać!
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  16. Może się skuszę i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa książka gdy tylko gdzieś ją spotkam sięgnę po nią bo fabuła jest świetna.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniecznie muszę zapoznać się z tą książką. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam tą trylogię <3
    Beleth <3 <3 <3
    Trójkąt miłosny rzeczywiście był niezbyt dobrym pomysłem i niestety ciągnie się przez całą trylogię. Piotruś jest masakryczny...
    Mam nadzieję, że następne części również bardzo ci się spodobają!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dawna planuję przeczytać tą trylogię! :)
    Tyle pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trójkąty miłosne to niestety chleb powszedni w fantastyce młodzieżowej. Niestety. "Ja, Diablica" intryguje mnie już dawna, chcę ją przeczytać. Ale no, Piotr to nie jest brzydkie imię! XD

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja na razie po nią nie sięgam... :P
    Ej, mój brat ma na imię Piotr. xD

    OdpowiedzUsuń
  23. Raczej nie czytam książek polskich autorów, ale ta trafia w moje gusta. Może się skuszę jeśli czas pozwoli :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Witaj mój drogi czytelniku! Czekałam na Ciebie!
ღ dziękuję za ten ślad, który po sobie pozostawiasz, z całą pewnością się odwdzięczę
ღ dziękuję za obserwację, zostaw link do swojego bloga, a wpadnę
ღ nie martw się, jutro będzie lepiej, uśmiechnij się, a i mi zrobi się przyjemnie!

Wykonała Ronnie