piątek, 17 listopada 2017

Konkurs! Zadaj pytanie autorce i wygraj ''OBSESJĘ''!

Cześć Kochani!
Razem z Wydawnictwem W. A. B. mam dla Was konkurs, w którym do wygrania ''Obsesja'' Katarzyny Bereniki Miszczuk. Bardzo lubię tą autorkę, spotkałam się z nią na Targach Książki w Krakowie w 2016, jest niesamowicie miłą kobietą, a pisze równie pięknie jak się uśmiecha. Stąd też narodził się pomysł aby spytać Was chcielibyście się czegoś dowiedzieć od pani Miszczuk.
Zapraszam! :D
Garść informacji o nagrodzie: 
Tytuł: Obsesja
Autorka: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W. A. B.
Kategoria: kryminał
Ponure korytarze szpitalnego oddziału psychiatrii i niepokojące listy od tajemniczego wielbiciela. Wygląda na to, że doktor Joanna Skoczek znalazła się w niebezpieczeństwie. Joanna Skoczek odbywa rezydenturę na oddziale psychiatrii warszawskiego Szpitala Wschodniego. Podczas gdy ponure szpitalne korytarze same z siebie przyprawiają o gęsią skórkę, w podziemnym magazynie zostaje znaleziony trup jednej z pacjentek. Z oględzin wynika, że powrócił seryjny morderca kobiet, poszukiwany przez policję od trzech miesięcy. W dodatku Asia otrzymuje ostatnio niepokojące listy od anonimowego wielbiciela.
Zadanie konkursowe: uczestnik zadaje pani Miszczuk pytanie. Może być więcej niż jedno.  Najbardziej twórcze pytanie zostanie nagrodzone nowiutki egzemplarzem Obsesji!
Po zakończeniu konkursu pani Miszczuk odpowie na Wasze (oraz moje) pytania w wywiadzie! W zależności ile będzie pytań i jakie one będą, zastanowię się czy przesłać autorce wszystkie, czy tylko najlepsze. Wszystko w waszych rękach! Pamiętajcie, że przystępując do tego konkursu musicie być publicznymi obserwatorami tego bloga.

Przykład zgłoszenia:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako:
Mój e-mail:
Moje pytanie/a:
I to tyle! 

REGULAMIN:
  1. Organizatorem konkursów jestem ja - StormWind.
  2. Fundatorem konkursu jest Wydawnictwo W. A. B.
  3. Jako organizatorka pokrywam koszty wysyłki książki.
  4. Uczestnik konkursu musi posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski
  5. Konkurs trwa od 17 do 26 listopada br. do godziny 23:59, zgłoszenia nadesłane po terminie nie będą brane pod uwagę.
  6. Uczestnik konkursu musi być publicznym obserwatorem tego bloga.
  7. Aby konkurs doszedł do skutku musi wziąć udział przynajmniej 10 osób
  8. Zwycięzca zostanie wybrany przeze mnie, a wyniki ogłoszone w ciągu tygodnia od daty zakończenia konkursu.
  9. Zwycięzca zostanie poinformowany o nagrodzie w wiadomości, na podany e-mail. W wypadku, gdy nie dostanę wiadomości z adresem po 5 dniach wybiorę nowego zwycięzcę.
  10. Biorąc udział w konkursie akceptujesz ten regulamin.
DO ZOBACZENIA W KOMENTARZACH! 
RAZEM Z AUTORKĄ CZEKAM NA WASZE NIESAMOWITE PYTANIA!
''I niech los zawsze wam sprzyja''
Buziaki, 
StormWind 




piątek, 10 listopada 2017

KONKURS! Zgarnij ''Twoim śladem''! WYNIKI!

Cześć Kochani!
Ostatnio cały czas na moim blogu słychać coś o Twoim śladem,  dzisiaj przychodzę do Was z wynikami konkursu, ale w następnym poście już wejdziemy z powrotem w świat fantastyki, obiecuję! <3 A więc kto wygrał konkurs?
Uczestnicy i przyznane im losy:
  1. Silver Moon 1, 2, 3, 4
  2. Luna 5, 6, 7
  3. Katrina 8, 9
  4. Paulina L. 10, 11, 12
  5. Klaudia M 13, 14, 15, 16
  6. Lex May 17, 18, 19, 20
  7. Małgorzata R 21, 22, 23, 24
  8. Sylwia Waligóra 25, 26, 27, 28
  9. Karolajna 29, 30, 31
  10. Ewelina Łukawska 32, 33, 34
  11. Beata Kandzia 35, 36, 37
  12. Kinga18 38, 39, 40, 41
  13. Gosia066 42, 43, 44, 45
  14. Natalia Zaniewicz 46, 47, 48, 49
  15. Kasia 50, 51, 52, 53
  16. Stella Aga 54, 55, 56
  17. Sylwia Jamrozik 57, 58
  18. Roksana Wilk 59, 60, 61, 62
  19. Zaczytana 63, 64
  20. Isabelle West 65, 66, 67, 68
  21. Karolina Klekowska 69, 70, 71
  22. Angelika Midzio 72, 73, 74, 75
  23. Zaczytana56 MamaDela 76, 77
  24. Hanna Wasyk 78, 79, 80
  25. Peter49 Ceniacyksiazki 81, 82
  26. Dagmara Kowalewska 83, 84 
  27. Klaudia Schmidt 85, 86, 87
LOSOWANIE:
Gratulacje Gosiu! Książka niedługo do Ciebie dotrze. :D

Do następnego!
''I niech los zawsze wam sprzyja''!
Całusy,
StormWind 



piątek, 3 listopada 2017

Narkotyki, akcja i miłość - ''Twoim śladem'' A. Meredith Walters



Gdy miłość staje się narkotykiem, wyzwaniem i przekleństwem.
Aubrey, studentka psychologii, jest koordynatorką w grupie uzależnień. Działając jako terapeutka, pragnie ocalić pamięć o siostrze, która zmarła z powodu przedawkowania narkotyków. Pewnego dnia do grupy trafia charyzmatyczny Maxx. Aubrey jest nim zafascynowana, choć czuje, że chłopak prowadzi podwójne życie. Między dwojgiem młodych ludzi rodzi się uczucie, lecz czy ten związek powinien przetrwać?

Cześć Kochani
Jejku jak ja uwielbiam dotykać klawiszy pisząc recenzje! Bajka! Ostatnio byłam zmuszona do napisania recenzji filmu na kulturę, ale tym razem wracamy do rzeczywistości i tramtatadam zapraszam Was na post o Twoim śladem  A. Meredith Walters! 

Kategoria: romans
Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa
Wydawnictwo: YA!

Szczerze Wam powiem, że nie miałam w planach tej książki czytać. To że wpadła w moje łapki był to przypadek, ponieważ dostałam ją od Wydawnictwa YA! (chociaż jej nie zamawiałam). Mimo że wystąpiła taka pomyłka to i tak postanowiłam oddać się tej lekturze, ponieważ opis, który Wam podałam na początku zadziałam na mnie zachęcająco. Cała historia owinięta jest zagadką jak płaszczem, tematyka jest nietuzinkowa i sama okładka wygląda ładnie, więc czy może być lepiej?
''- Skąd te słowa? Często je przywołujesz - zapytałam, poddając się jego pieszczocie. (...)
- Czasami słowa, które mam w sercu zostały już napisane przez kogoś innego, kto potrafi powiedzieć to o niebo lepiej, niż mnie by się kiedykolwiek udało.''

Tematyka, fabuła, akcja... jejku w tej książce wszystko jest na plus! Jest absolutnie tak przemyślana, że czytelnik nie może się oderwać czytając już pierwszą stronę! Tematyka narkotyków to dla mnie nowość w książkowym świecie, ponieważ nigdy nie czytałam jakiejś lektury, w której bohaterowie byliby chociaż w najmniejszym stopniu powiązani z heroiną itp. 
Mówi się, że fabuła to dobrze zbudowany ciąg przyczynowo skutkowy, jeśli to prawda to z całą pewnością fabuła Twoim śladem  przekracza możliwości innych romansideł. A akcja? Szybka jak kolejka górska, bieg na 60 metrów lub fast food. 
''Miłość ogłupia 
Zaślepia. 
Potrafi obezwładnić i uczynić nas zupełnie bezbronnymi.
Ale może też wszystko naprawić.''

BOHATEROWIE
AUBREY, nieco irytująca, ale ''żywa'', taka dziewczyna z krwi i kości, która nie udaje. Minusem było dla mnie oczywiście jej zachowanie na końcu książki, ale sama nie wiem co bym zrobiła w jej sytuacji. Podsumowując, okay, ale czasami irytująca.
MAXX, typowy bad boy... Lubicie takich? Ja bardzo! I chociaż przeczytałam już tyle książek, gdzie miałam z takimi do czynienia to nadal mi się nie znudzili. Może dlatego, że w ''prawdziwym świecie'' nie ma tych fajnych facetów? Albo to moja niesamowita cierpliwość... A więc wracając do Maxxa, przystojny, umięśniony wow nieźle co? A to tylko niektóre z jego zalet... Miły, kochający... Bohater ten ma też silnie uwydatnione wady, spójrzmy prawdzie w oczy, narkomania nie świadczy o nim zbyt dobrze, wręcz przeciwnie. 
''- Jestem chłopakiem Aubrey - dokończył odrobinę przeciągając słowo chłopak. 
Jakby mogło to adekwatnie opisać, czym dla mnie był. 
Obsesją. Fiksacją. Właścicielem mojego serca i duszy. Taki opis bym zdecydowanie stosowniejszy.''
Dlaczego więc Aubrey decyduje się z być z Maxxem skoro niesie to ryzyko zawieszenia na studiach i utrarty wszystkiego? I jak to możliwe żeby terapeutka była w związku z ''pacjentem''? O tym dowiecie się w tej książce. :)
Podsumowując, polecam dla spragnionych miłości o niekoniecznie smaku gorzkim. <3
Tytuł oryginału: Lead Me Not
Data wydania: 6 lipca 2016
Liczba stron: 480
Ocena treści: 8/10 
Ocena wydania: 8/10
Oczywiście jeśli chcecie przeczytać tą książkę, a nie macie takiej możliwości to musicie wziąć udział w moim konkursie! Więcej informacji tutaj klik!
Buziaki, 
StormWind

















poniedziałek, 30 października 2017

KONKURS! Zgarnij ''Twoim śladem''!

Cześć Kochani! 
Dzisiaj mam dla Was niespodziankę! Razem z Wydawnictwem YA! zorganizowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania cudowna książka - ''Twoim śladem'', jej recenzja pojawi się u mnie już wkrótce, ale muszę Wam powiedzieć, że książka ta jest naprawdę dobra i warta przeczytania.
A jak zdobyć nagrodę? O tym w poście! Zapraszam!
Garść informacji o nagrodzie:
Tytuł: Twoim śladem
Autorka: A. Meredith Walters
Cykl: Twisted Love (tom 1)
Wydawnictwo: YA!
Kategoria: romans
Aubrey, studentka psychologii, jest koordynatorką w grupie uzależnień. Mieszka z koleżanką w wynajętym mieszkaniu. Pewnego razu koleżanka trafia do "latającego" klubu Kompulsja, oferującego narkotyki i alkohol. Prymuska Aubrey nigdy by się tam nie wybrała, ale trzeba było ratować przyjaciółkę. Miejsce wydało jej się odpychające i magnetycznie przyciągające zarazem… Poznaje tam tajemniczego Maxxa Demelo, który wzbudza jej zachwyt nieprzeciętną urodą i charyzmą. Aburey nic nie wie o drugim życiu Maxxa. Czy podąży jego śladem?
Konkurs będzie miał formę losowania. Zwycięzcę wybiorę przy pomocy strony losowe.pl.
Uczestnik może otrzymać maksymalnie 4  losy za: publiczne obserwowanie mojego bloga, udostępnienie baneru,  polubienie strony na facebooku, zaobserwowanie mojego profilu na instagramie. Podanie emaila jest koniecznym elementem zgłoszenia.
Znajdziesz mnie na instagramie tutaj klik! 
Znajdziesz mnie na facebooku tutaj klik!

PRZYKŁAD ZGŁOSZENIA:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako:
Mój e-mail:
Udostępniam baner: Nie/Tak + link, pod którym udostępniony został baner
Lubię na FB: Nie/Tak + twoje inicjały pod którymi polubiłeś/aś fp
 Obserwuję na IG: Nie/Tak + nazwa pod jaką obserwujesz
I to tyle! :)

REGULAMIN
  1. Organizatorem konkursu jestem ja - StormWind
  2. Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo YA! 
  3. Jako organizatorka pokrywam koszty przesyłki książki
  4. Konkurs trwa od 30 października do 7 listopada br. do godziny 23:59, zgłoszenia nadesłane po tym terminie  nie będą brane pod uwagę
  5. Uczestnik konkursu musi posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski
  6. Uczestnik konkursu musi być publicznym obserwatorem tego bloga 
  7. Aby konkurs doszedł do skutku musi się zgłosić przynajmniej 10 osób
  8. Zwycięzca zostanie wylosowany przeze mnie, a wyniki ogłoszona na blogu w ciągu tygodnia od daty rozstrzygnięcia
  9. Zwycięzca zostanie poinformowany o wygranie mailowo. W wypadku, gdy nie dostanę odpowiedzi w ciągu 5 dni, wybiorę nowego zwycięzcę.
  10. Uczestnik otrzymuje los za zgłoszenie oraz dodatkowe losy (za udostępnienie banneru, obserwację mojego profilu na instagramie i polubienie strony na facebooku). 
  11. Biorąc udział w konkursie akceptujesz ten regulamin

POWODZENIA! 
''I niech los zawsze wam sprzyja''!
Buziaki, 
Storm :*





sobota, 21 października 2017

Wkrótce Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie! Czego się spodziewać?

Cześć Kochani! 
Dzisiaj postanowiłam Wam trochę ponawijać o zbliżających się 21. Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie, które odbędą się w dniach 26 - 29 października tego roku! Czego się spodziewać? I czy warto jechać? O tym w poście, na którego gorąco zapraszam.
Przepraszam Was za ostatnią nieobecność, ale przez huragan odcięli mi tydzień temu prąd, a potem dobiła mnie biochemowska rzeczywistość. A więc... Let's go!

Byłam już dwa razy na krakowskich targach, w 2016 i 2015 roku. Muszę Wam przyznać, że często jeżdżę na różne takie wydarzenia, ale to te targi są zdecydowanie największe i najliczniej uczęszczane zarówno przez czytelników, jak i przez twórców, których autografów tak bardzo pragniemy.
Ale czy w tym roku warto wybrać się do Krakowa? Oczywiście jako przeciw odezwał się fakt, że mam strasznie daleko do tego miasta (jestem z centrum Polski), ale powody, które zachęciły mnie (i może podbudują i Was Kochani) są następujące:

  • UCIECHA DLA OKA
Zobaczenie tylu książek, możliwość kupienia ich często w innych cenach niż w księgarniach stacjonarnych... Bomba!

  • AUTORZ
To co świadczy o tym czy książka nam się podoba jest to przede wszystkim styl autora i treść, ja wydanie stawiam na drugim miejscu. W Krakowie czytelnicy mogą spotkać swoich ulubionych autorów, otrzymać ich podpis z dedykacją, czy wykonać pamiątkowe zdjęcie. Brzmi dobrze prawda? I te emocje... Ahhh wiszą w powietrzu, a czytelnik czuję się jak w niebie!
Listę autorów będących na targach w Krakowie znajdziecie tutaj, klik!
Mnie najbardziej zainteresowała wizja spotkania: N. Sparksa, E. E. Schmitta, K. N. Haner, L. Wheldon, A. Ziemiańskiego, J. Dzewickiej, B. C. Cherry i M. Kisiel. Niestety nie będzie mi dane otrzymać autografu od pierwszego z wymienionych przeze mnie twórców, ponieważ wybieram się na na te targi w sobotę, a Sparks, będący autorem m.in Ostatniej piosenki  i Najdłuższej podróży  przyjedzie w piątek. Smuteczek...
A jacy autorzy zainteresowali Was? Napiszcie w komentarzach! 

  • KSIĄŻKOWE GADŻETY
Kubki, torby, zakładki, o boże temu nie da się oprzeć! Nie wiem jak Wy, ale ja kocham takie błyskotki i jest to według mnie fajny dodatek do książki. Szkoda, że ceny za takie perełki przekraczają czasem nasze wyobrażenia. Plusem takich targów jest to, że nie doliczą nam kosztów wysyłki.

  • INNI KSIĄŻKOHOLICY 
Uwielbiam poznawać inne osoby, również te czytające książki i bardzo się cieszę, że istnieją takie strony jak lubimyczytac.pl, ponieważ dzięki nim i blogsferze poznajemy innych książkoholików. Jeśli macie ochotę pogadać, pofangirlować to piszcie! Czekam na wasze wiadomości na fp lub poczcie! :)
Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie są więc''pretekstem'' do spotkania z internetowymi przyjaciółmi.

  • TARGOWY KLIMAT 
Mogłabym rzec jeszcze bardzo dużo o książkach i krakowskich targach, ale powiem Wam tylko Kochani, że warto poczekać w tej długaśnej kolejce do wejścia by rozkoszować się klimatem tego miejsca i zapachem tomiszczy. <3 
Na koniec musiałam Wam wrzucić kilka jesiennych zdjęć, bo kocham tą porę roku! 
Wybieracie się na Międzynarodowe Targi Książki do Krakowa? 
Do zobaczenia w przyszły weekend na targach i w komentarzach! 
Buziaki, 
StormWind


czwartek, 5 października 2017

Jaki powinien być główny bohater? - Liebster Blog Award #14

Cześć Słoneczka! <3
Dawno na moim blogu nie było LBA, więc postanowiłam wrócić do tego zwyczaju. Zapraszam do czytania! 
''I niech los zawsze wam sprzyja''! 
1. Po jaki gatunek literacki sięgasz najczęściej?
To chyba oczywiste! FANTASTYKA! <3 Najlepszy gatunek, bez którego nie wyobrażam sobie życia. Fantastyka to poezja dla wszystkich zmysłów. Spójrzmy prawdzie w oczy, żaden kryminał nie zastąpi Igrzysk śmierci  ani Harrego Pottera! Coraz częściej sięgam też po romanse, ale nie wiem czy to nie efekt chwilowego zauroczenia i namów mojej koleżanki. :D
2. Co w czytaniu sprawia ci największą przyjemność?
Absolutnie wszystko... Zarówno treść i odciągnięcie się od trudów codziennego życia, nauki i wkurzającej płci przeciwnej, ale też sam zapach książki i dotyk stron. Ponoć docenia się kogoś wtedy, gdy się go traci. Książki docenia się cały czas, a szczególnie wtedy gdy nie mamy na nie czasu w codziennym bałaganie
3. Gdybyś mógł/mogła spotkać się z bohaterem dowolnej książki, kto by to był i dlaczego?
Hmmm Warner z Dotyku Julii?  Alois z Dnia, w którym umarłam? Peeta z Igrzysk śmierci? Mogłabym wymieniać bardzo długo i chyba wszyscy wiedzą dlaczego wymieniłam tych bohaterów. Są genialni! <3 Napewno nie chciałabym spotkać Tris z Niezgodnej!  Albo wiecie... mogłabym ją spotkać, ale... rozszarpałabym ją w ciągu pięciu sekund!
Teraz tak myślę, że chciałabym żeby Warni powiedział do mnie ''skarbie'' w ten jego sposób. Kto też by chciał? Napisałabym jeszcze coś, ale wszyscy wiedzą dlaczego Warni...
4. Czym kierujesz się, kupując książkę? (blurb, okładka, recenzje, pierwsza strona,...)
Okładka częściowo tak, ale nigdy nie patrzę do końca na opisy, zawsze się boję, że coś sobie zaspojleruję. Zazwyczaj tak jest, że jak widzę jakąś książkę, którą kojarzę to sprawdzam recenzje na lubimyczytac.pl i  jeśli to jest cykl patrzę, czy to dobra część. Oczywiście często trzeba też zwrócić uwagę na cenę i zawartość portfela...  :)
5. Jaki powinien być według ciebie główny bohater?
Powinnien być Warnim.
Jest to zdecydowanie ideał współczesnego faceta. Troskliwy, opiekuńczy, stanowczy, kochany, ideał!
Oprócz bycia jak bohater Dotyku Julii postać musi być zdecydowana! Za trójkąty i ''księżniczkowanie'' podziękuję...
6. Czytasz podczas jazdy komunikacją miejską?
Nie jeżdżę komunikacją miejską... Mieszkam w małym miasteczku, więc albo idę gdzieś na pieszo albo samochodem z rodzicami. Podczas dłuższych podróży zawsze mam przy sobie książkę i rozkoszuję się czymś innym od codzienności. 
7. Twoja pierwsza ulubiona książka?
Harry Potter, bo TAG bez HP to nie TAG!
8. Czy istnieje książka, którą chciałbyś/chciałabyś przeczytać w oryginale? Jaka?
Harry Potter po raz drugi, po raz trzeci... sprzedane pytaniu ósmemu! Do tego oczywiście do przewidzenia Igrzyska bla bla... Dzieło pani Collins nawet mam w oryginale, więc niedługo się za nie zabiorę. <3
9. Kim chciałeś/aś zostać, kiedy byłeś/aś dzieckiem?
Hakerem. XD Jako mała dziewczynka marzyłam żeby być jak ci ludzie z filmów co wpisują milion liczb i łamią sejfy banków... Taka schiza, a teraz jestem takim sobie zwykłym szarakiem i prowadzę bloga. Zrządzenie losu?
10. Czemu zacząłeś/zaczęłaś blogować?
 *podchodzi nieśmiało do mikrofonu i słucha jak tłumy szaleją*
Wydaje mi się, że odpowiadałam już na to pytanie. Był to impuls, przez którego czytacie to co piszę, co w rzeczywistości jest szmatławcem... 
11. Co najbardziej podoba ci się w blogowaniu?
Zdecydowanie możliwość przelania swoich myśli, opróżnienie duszy z emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Blogowanie jest świetną odskocznią chociaż wiąże się z wielkim nakładem pracy...

I tym sposobem dochodzimy do końca posta... Mam nadzieję, że Wam się spodobał.

A jak Wy byście odpowiedzieli na te pytania? 
Kim chcieliście zostać będąc dziećmi?
Do następnego!
Buziaki, 
StormWind

piątek, 29 września 2017

I nie wiem po co był ten 2. tom.... ''After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem'' A. Todd

Kiedy wydawało się już, że ich związek wkracza w nowy etap, Tessa dowiaduje się, co naprawdę kierowało Hardinem na początku ich znajomości. Takiego okrucieństwa Tessa nie może wybaczyć nawet jemu. Aby o nim zapomnieć, rzuca się w wir pracy.
Ale Hardin nie ma zamiaru się poddać...
Czy Tessa jest w stanie wybaczyć Hardinowi?
I - co ważniejsze - czy Hardin jest w stanie się zmienić?
Jeśli po tym opisie wnioskujecie, że 2. tom After to kicha to macie rację, ale wracając do standardów...
***
Hejj Kochani!  
Kolejny tydzień szkoły za nami, nadszedł więc piątek, piąteczek, piątunio i zapraszam Was standardowo na recenzję! Jak pewnie zdążyliście zauważyć we wrześniu jestem o wiele mniej aktywna niż w wakacje, ale wiecie... Obowiązki. 
Ready? Let's go! 
Kategoria: romans
Tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny
Wydawnictwo: Znak Literanova
To jak trafiłam na 2. tom After  jest oczywiste, byłam oczarowana stylem autorki w 1. części, o czym przekonaliście się w jej recenzji.  Poza tym nadal się mnie trzyma romantyczny nastroik. Żyłam nadzieją, że kontynuacja będzie równie dobra, ludzie mówili: ''to cegła, nie czytaj jej'', teraz Wiem, że mieli rację...
''Jesteś dla mnie wszystkim! Jesteś moim oddechem, moim bólem, moim sercem, moim życiem!''
Akcja hmm tragedia. Ta książka to jeden wielki klops. Główni bohaterowie schodzą się i rozchodzą, i chociaż było to jeszcze do zniesienia na stronach 1. tomu to w tej części czytelnik ma ochotę rzucić tą książką w znienawidzoną nauczycielkę. Ale lepiej nie, bo przez taką cegłę mogłoby się pani magister serio coś stać...

2. część cyklu After  ma prawie 800 stron i chociaż styl autorki, i krótkie rozdziały przyspieszają przebieg wydarzeń to nadal fabuła pozostawia wiele do życzenia. W czasie czytania tej książki wielokrotnie zastanawiałam się dlaczego po nią sięgnęłam, bo moje życie coraz bardziej traciło sens. Te wydarzenia, rozstania, dialogi to wszystko pozbawione było smaku i powiewało nudą. 
''Kiedy pozwolisz sobie uwierzyć w zbyt wiele kłamstw, trudno jest już odnaleźć drogę powrotną do prawdy.''
Dawno już nie napisałam tak niepozytywnej opinii, ale ta książka po prostu jest niedopracowana. Gdyby zabrać jej jakąś 1/4 objętości to może byłaby lepsza.
Jeśli chodzi o bohaterów to mówiłam o nich w recenzji 1. tomu, więc tutaj tylko wspomnę, że NOAH prawie się nie pojawia na stronach tego romansu, HARDIN zmienia się dla swojej ukochanej, a TESSA robi się kapryśna, nieznośna i ogólnie STRASZNA, jak potwór z Loch Ness.
''Jeśli książka na ciebie nie oddziałuje, nawet w najmniejszym stopniu, to nie czytasz odpowiedniej książki.''
Podsumowując, 2. tom After  to strasznie rozwleczona książka, która nie porwała mnie, ale nie żałuję straconego czasu, bo każda chwila z lekturą jest niezwykła.
Tytuł oryginału: After We Collided
Data wydania: 6 kwietnia 2015
Liczba stron: 758
Ocena treści: 5/10
Ocena wydania 9/10
A Wy czytaliście After?  Jakie są Wasze wrażenia? 
Planujecie sięgnąć po tą pozycję?
Już wkrótce niespodzianka! 
Buziaki
StormWind 

sobota, 23 września 2017

KONKURS! Wygraj Poszukiwaczkę [WYNIKI]

Cześć Kochani!
Ostatnio skończył się na moim blogu czas zgłoszeń do konkursu, więc zapraszam na rozwiązanie! Kto został zwycięzcą i wygrał ''Poszukiwaczkę''? Zapraszam na wyniki! :D
Na początku dziękuję Wam za wszystkie zgłoszenia i bardzo ciekawe odpowiedzi na zadanie konkursowe, którym było wybranie najlepszej wakacyjnej książki! :D

Jedna z wiadomości, które otrzymałam zainteresowała mnie najbardziej, oczywiście podam Wam jej treść: ''Największe wrażenie wywarła na mnie w te wakacje powieść Artura Urbanowicza pt. ''Grzesznik'' ponieważ zafundowała mi emocjonalny rollercoaster. Taki, który rozdziera serce! Pobudza do refleksji. Skłania do zrobienia sobie rachunku sumienia. Zaskakuje. Paraliżuje. Przyprawia o dreszcze i... i bawi! Dawno nie przeżyłam tak ekstremalnej moralizatorskiej podróży czytelniczej. Jestem pewna, że na długo pozostanie w mojej pamięci. Kto wie... może i właśnie aż do grobu! Bo warto pamiętać. Warto!''
Do odpowiedzi załączony był też piękny obrazek:
Gratulacje dla Martyny Carli, czyli zwyciężczyni konkursu! 
Wkrótce pojawi się kolejny konkurs, więc zachęcam do zaglądania. :)
Buziaki, 
StormWind

niedziela, 17 września 2017

Magiczna, a zarazem prawdziwa książka, ''Pax'' Sara Pennypacker

Odkąd  Peter uratował osieroconego liska, on i Pax są nierozłączni. Do czasu, kiedy jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi pojechać do dziadka - a lisa wypuścić do lasu. Jednak już pierwszej nocy Peter wymyka się z domu dziadka i wyrusza do swojego, oddalonego o setki kilometrów, gdzie ma nadzieję zastać Paxa. Lis w tym czasie musi się nauczyć, jak przetrwać w dzikim lesie, i na nowo odkryć świat ludzi i zwierząt. Ale wciąż nie traci nadziei, że jego chłopiec po niego wróci. Czy dwunastolatek dotrze sam do domu? I czy odnajdzie tam Paxa?
Hejj kochani!
Nie było mnie przez tydzień... Uhh przepraszam, ale wiecie liceum... Mnóstwo nauki, a czasu na przyjemności nie ma. :/ 
***
A dzisiaj... Pax,  czyli pierwsza przeczytana przeze mnie książka w tym jakże cudownym miesiącu, jakim jest wrzesień.  Tramtatadam zapraszam na recenzję, która będzie krótka i na temat! <3
Kategoria: literatura dziecięca
Wydawnictwo: Iuvi
Ilustracje: Jon Klassen
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Na początek krótka historia jak trafiłam na Paxa.  Ostatnio wpadłam w romansowy szał i musiałam troszkę odpocząć od historii tego typu. Z odsieczą przyszło mi Wydawnictwo Iuvi, które wysłało mi ten tytuł. O książce pani S. Pennypacker słyszałam wiele razy bardzo pochlebne opinie, ale czy autorka rzeczywiście pisze tak lekko? O tym jeszcze Wam wspomnę. :)

Ogólny zarys fabuły. Historia o miłości do zwierzęcia, o przyjaźni, o stosunkach międzyludzkich. Brzmi jak Mały książę?  Może jest to częściowo pokrewna dobra literatura, ale autorka Paxa  dorzuca nam wojnę w tle, przez co historia o lisie i jego chłopcu jest bardziej realistyczna. 

''-Co to jest wojna?
Szary zamyślił się.
-Jest taka choroba, która czasem dopada lisy. Sprawia, że przestają być sobą i atakują obcych. Wojna to taka choroba, tylko u ludzi.''
Cytat również niesamowicie realistyczny. Akcja tej książki jest wartka, przez co całość czyta się szybko i można zacząć oraz skończyć w ciągu jednego dnia jesiennego wieczora. Pax jest więc idealnym ''przerywnikiem'' między tomami długaśnej serii.
Fabuła jest prosta, bo to w końcu książka przeznaczona dla młodszych czytelników, ale nie zrażajcie się tym, bo starszy czytelnik również może sięgnąć po tą powieść i nie być zawiedzionym.
Kluczem do sukcesu autorki jest właśnie ta prostota, ponieważ historia o miłości lisa do jego właściciela doczekała się nominacji do Najlepszej książki roku 2016  według strony lubimyczytac.pl i wyróżnienia w kategorii literatura młodzieżowa.
4:14
''Powinno mówić się prawdę o tym jaka jest cena wojny''
Tytuł książki nie jest jakiś skomplikowany, ale z całą pewnością łatwy do zapamiętania.  Narracja także zapada w pamięć, bo raz kręci się wokół Petera, a raz wokól lisów.

BOHATEROWIE:
PETER, mądry i kochający człowiek, dzieci nie potrafią kłamać, a on to najodważniejsze dziecko jakie spotkałam na swojej drodze, matka Petera nie żyje, ojciec jest trochę oschły, ale mimo to chłopczyk kocha i okazuje inne uczucia
PAX, najlepszy przyjaciel, taki który nie kocha za coś, ale mimo czegoś...


Podsumowując, Pax to idealna historia dla każdego. Zarówno wydanie, jak i wnętrze są tak samo niesamowite. Polecam każdemu kto tylko ma blisko księgarnię lub bibliotekę. :)
Data wydania: 26 października 2016 
Liczba stron: 286
Ocena treści: 8/10
Ocena wydania 9/10
A Wy czytaliście Paxa?  Jakie są Wasze wrażenia? 
Planujecie sięgnąć po tą pozycję?

ZA EGZEMPLARZ RECENZENCKI DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU IUVI!
DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE TEJ RECENZJI!
W następnym poście wyniki konkursu! 
Buziaki
StormWind 

sobota, 9 września 2017

Okładka śliczna, ale wnętrze? ''Hopeless'' - Colleen Hoover

Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa. 
To właśnie uświadomiła sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputację i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky, odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans - wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.
 Cześć Kochani! 
Witam Was w recenzji Hopeless  autorstwa Colleen Hoover! Wiem, że większość z Was pewnie kocha tą książkę, zdaję sobie sprawę również z tego, że obiecałam mojej przyjaciółce potraktowanie jednej z jej ukochanych książek ''ulgowo'', ale kochana moja... kłamałam... 
Zapraszam! Recenzja start!
Kategoria: romans
Wydawnictwo: Moondrive
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Zacznijmy od tego, że nie jestem zbyt wielką fanką pani Hoover, czytałam od niej Ugly Love  i nie zrobiła na na mnie jakiegoś niesamowitego wrażenia, ale ostatnio coraz więcej sięgam po romanse, więc pomyślałam ''czemu by nie dać autorce kolejnej szansy?''. Hopeless  jest jedną z najlepiej ocenianych książek z tego gatunku. Według mnie autorka miała ciekawy pomysł na lekturę, jej tytuł oraz wrzucenie do fabuły poważnych tematów, ale jeśli chodzi o styl i dopracowanie to według mnie klapa...
''Jedną z rzeczy, za które kocham książki, jest to, że dzieli się w nich ludzie losy na rozdziały. To niesamowite, ponieważ nie można tego robić w prawdziwym życiu. (...) Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech.''
Cytat rzeczywiście piękny... ale jeśli chodzi o Hopeless  i to ''łapanie oddechu'' to ja miałam okazje łapać go niejednokrotnie. Szybko przeczytałam początek, ale wraz z upływem stron książka nudziła mnie coraz bardziej, a na końcu akcja zwolniła do minimum. Są pewnie czytelnicy, którzy lubią takie powieści z nieco wolniejszym tempem, ale według mnie nawet w romansie musi się coś dziać!

Fabuła z całą pewnością nie jest banalna. Jak już wcześniej mówiłam autorka miała pomysł na książkę, chociaż może nie do końca wykorzystała jego potencjał. Hopeless  dotyka trosk ludzi, które często pomija się w literaturze. I nie mówię tutaj o jakichś chorobach i tym podobnych. Pewnie zadacie sobie pytanie ''więc o czym?'' Ale tego musicie się przekonać sami, bo nikt przecież nie lubi spojlerów.

''-Dlaczego myślisz, że małżeństwa mają określony termin przydatności - drążę dalej.
- Jeśli są zawarte z niewłaściwych powodów, to muszą się skończyć rozwodem. Życie z kimś nie staje się łatwiejsze, wręcz przeciwnie. Jeśli wiążesz się z kimś, myśląc, że w końcu będzie lepiej, to razem z wypowiedzeniem sakramentalnego ''tak'' możesz uruchomić odliczanie.''
Tytuł książki, czyli Hopeless  jest niesamowicie przemyślany. Oznacza on ''beznadziejny'', ale też coś jeszcze, czego nie mogę Wam zdradzić Autorka genialnie to uknuła i ma w tej kwestii u mnie wielkiego plusa. Wydanie jest przepiękne i aż chce się czytać taką papierową ślicznotkę! <3

Jeśli chodzi o narrację to jest ona kolejną częścią nieco innego stylu Hoover, ponieważ opowiadaczem jest główna bohaterka, a rozdziały mają daty i godziny. Może to plus, bo poznajemy bardziej Sky, a może minus, ale o tym musicie zdecydować sami.
A jeśli już jesteśmy przy Sky to przejdźmy do nieco bardziej krytycznej części tej recenzji...
                                                                                   BOHATEROWIE:
Sky, szczerze Wam powiem, że uważam tą bohaterkę za średnią. Nie czuje nic dopóki nie poznaje Deana, a jej postępowanie to jeden wielki znak zapytania i czasami jej nie rozumiałam. To że tak szybko zaufała Deanowi było trochę nienaturalne, ale to że nie słucha co inni mówią o jej ukochanym i o niej samej działa na plus w jej ocenie. Sama nie wiem co o niej sądzić.
Dean, typowy facet ze złą reputacją, ale dla swojej wybranki jest kochany itd NUDA! Jakby autorka dorzuciła więcej jego chamskich zachowań byłoby ciekawiej. Chociaż te niemiłe smsy, które wysyła do Sky mamy rozumieć za romantyczne to temu gościowi brakuje trochę jaj... 


Hopeless  ma oczywiście kontynuację, ale czy po nią sięgnę? Nie wiem. Czas pokaże, bo naprawdę nawet ja sama nie mam wpływu na to co mi kiedyś strzeli do głowy. 
Podsumowując, polecam dla fanek romansów i czytelniczek lubiących ''poważne tematy''.  
Data wydania: 16 czerwca 2014
Liczba stron: 424
Ocena treści: 6/10
Ocena wydania: 10/10
A może Wy czytaliście Hopeless?  Jakie są Wasze wrażenia? 
Planujecie sięgnąć po tą pozycję?
DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE TEJ RECENZJI!
I oczywiście zapraszam na konkurs, w którym do wygrania Poszukiwaczka! --> klik!
 Buziaki, 
StormWind

środa, 6 września 2017

KONKURS! Wygraj Poszukiwaczkę!

Heej kochani! 
Dzisiaj są moje urodziny, więc mam dla Was niespodziankę! <3 Tramtatadam KONKURS! A do wygrania niezwykła ''Poszukiwaczka'' Arwen Elys Dayton. Zapraszam Was do udziału, szczegóły w poście. :D

Garść informacji o nagrodzie:
Tytuł: Poszukiwaczka
Autor: Arwen Elys Dayton
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 31 sierpnia 2016
Kategoria: fantastyka
Bycie Poszukiwaczem to misja i służba ludzkości. To obrona słabszych i cierpiących oraz wielki honor dla rodziny. Tak myśli Quin Kincaid, która niebawem ma złożyć przysięgę włączającą ją do grona Poszukiwaczy.W dniu ceremonii Quin przekona się jednak, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje. Czy bycie Poszukiwaczem naprawdę oznacza obronne ludzkości przed złoczyńcami? Bańka mydlana, w której Quin dotychczas żyła, pęka, gdy okazuje się, że szkolono ją nie na obrończynię, ale na zabójczynię... Jaką rolę w tej historii odegrają jej daleki kuzyn Shinobu i John, w którym nastolatka kiedyś się kochała? Jakie mroczne tajemnice skrywa jej ojciec Briac? Pytania się mnożą, a grono osób, którym można ufać, zmniejsza się w zatrważającym tempie.
 Regulamin: 
  • Organizatorem konkursu jestem ja - StormWind
  • Fundatorem nagrody oraz jej przesyłki jest Wydawnictwo Uroboros
  • Konkurs trwa od 6 września do 13 września br. do godziny 23:59, zgłoszenia nadesłane po zakończeniu konkursu nie będą brane pod uwagę
  • Uczestnik konkursu musi posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski. 
  • Uczestnik konkursu musi być publicznym obserwatorem tego bloga.
  • Aby konkurs doszedł do skutku musi się zgłosić przynajmniej 15 osób
  • Zwycięzca zostanie wybrany przeze mnie za najciekawszą, fantazyjną odpowiedź na pytanie konkursowe 
  • O tym kto wygrał książkę poinformuję Was na blogu w ciągu 10 dni od zakończenia konkursu
  • Zwycięzcy dowiedzą się o wygranych również mailowo. W wypadku, gdy nie dostanę odpowiedzi w ciągu 5 dni, wybiorę nowego zwycięzcę. 
  • Biorąc udział w konkursie akceptujesz ten regulamin.
Zadaniem konkursowym jest odpowiedzenie na pytanie: ''Jaka książka wywarła w te wakacje na Tobie największe wrażenie i jakie masz z nią wspomnienia, które zabierzesz ze sobą do grobu''. Jeśli chcecie możecie dać jakieś fajne zdjęcie lub ponieść się fantazji w wybrany inny sposób. :) 
Możecie się zgłaszać zarówno pod tym postem jak i wysyłając zdjęcia wraz z komentarzem na moją skrzynkę stormwind137@gmail.com. :)
Przykład zgłoszenia:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako:
Największe wrażenie wywarła na mnie w te wakacje... ponieważ... 
Powodzenia! 
Buziaki, 
StormWind 

niedziela, 3 września 2017

Podsumowanie SIERPNIA + TBR na WRZESIEŃ


Cześć kochani!
Praktycznie każdy bloger zrobił już podsumowanie sierpnia, więc pora na mnie. Nigdy nie lubiłam być jak inni, więc poczekałam trochę aż minie ten wrześniowy szał i witam Was w podsumowaniu! Nie przedłużając... Zapraszam!
''I niech los zawsze Wam sprzyja''!

Przeczytane książki:
  • ''Dziedzictwo ognia'' - Sarah J. Maas,(egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Uroboros) GENIALNA LEKTURA! Ta książka rozpala w sercu ogień i porywa swoją akcją i niebanalną fabułą! Moja ocena 9,5/10, recenzja tutaj, klik!
  • ''After. Płomień pod moją skórą'' - Anna Todd, naprawdę dobry romans, klasyczna opowieść o niepozornej studentce i złym chłopcu. Moja ocena 10/10, recenzja tutaj, klik!
  • ''Królowa cieni'' - Sarah J. Maas,(egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Uroboros) bardzo gruba książka, dalsze losy Calaeny, według mnie trochę gorszy tom od poprzednich. Moja ocena 7/10, recenzja tutaj, klik!
  • ''Hopeless'' - Colleen Hoover, romans, w którym zostały poruszone bardzo ważne tematy, według mnie jest on trochę naciągany, a styl autorki męczący... Moja ocena 6/10, recenzja wkrótce! 
  • ''Cień i kość'' - Leigh Bardugo, (egzemplarz recenzencki z rozdania na stronie papierowemotyle.pl) dobra, ciekawa książka i oczywiście w moich klimatach! Wydanie jest przepiękne, w stylu autorki i języku wyczuwamy nutkę Rosji, którą tak bardzo kocham. Moja ocena 7/10, recenzja tutaj, klik!
  • ''Ponad wszystko'' - Nicola Yoon, (egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Dolnośląskiego) książka, która doczekała się ekranizacji w tym roku i uzyskała niesamowite oceny. Według mnie dobra i ''inna''. Pomysł na fabułę świetny! Moja ocena 8/10, recenzja tutaj, klik!
Jakoś nigdy nie przejmowałam się tymi cyferkami -  typu liczba przeczytanych stron, ale cieszę się ze skończenia tych trzech grubasków. Dziękuję Wam także za wszystkie kliknięcia i komentarze! <3 Kocham Was! <3
Zaczęte:
  • ''After. Już nie wiem kim bez ciebie jestem'' - Anna Todd
  • ''Pax'' - Sara Pennypacker


A jeśli chodzi o moje czytelnicze plany na wrzesień to chcę dokończyć książki zaczęte w sierpniu oraz wziąć w łapki następujące tytuły:
  • ''Tysiąc odłamków ciebie'' - Claudia Gray, egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Jaguar
  • ''Arena 13'' - Joseph Delaney, również egzemplarz recenzencki od Jaguara
  • ''Ja, anielica'' - Katarzyna Berenika Miszczuk, egzemplarz recenzencki od od wydawnictwa W. A. B. 
  • ''Szamanka od umarlaków'' - Martyna Raduchowska, egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Uroboros
  • ''Prawodziejka'' - Susan Dennard, egzemplarz recenzencki z rozdania na stronie papierowemotyle.pl, którego nie ma na zdjęciu, bo jeszcze do mnie nie dotarł. ;)
Oczywiście moje plany pewnie częściowo ulegną zmianom, ale wiecie sami jak to jest. :)

Na dzisiaj to tyle. Napiszcie koniecznie jak Wam minął sierpień i jakie macie plany na wrzesień! ;)
Już jutro rozpoczęcie roku szkolnego... Kto płacze? Ja cały czas myślę, że to zły sen, ale nie mogę niestety się z niego obudzić.
W następnym poście niespodzianka! 
Buziaki, 
StormWind

czwartek, 31 sierpnia 2017

Książka dobra na koniec wakacji, ''Królowa cieni'' - Sarah J. Maas

OPIS ZAWIERA SPOJLERY Z POPRZEDNICH CZĘŚCI
Calaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Ale dość tego. Nadszedł czas zemsty. Wraca  do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim, by chronić tych, którzy jej pozostali. Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy - kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana - walecznego księcia - wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę - do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.
KONIEC SPOJLERÓW
Cześć Kochani! 
Miałam zrobić podsumowanie miesiąca, ale muszę je przesunąć o kilka dni, bo nie zrecenzowałam wszystkich książek przeczytanych w sierpniu. Do tego jestem w połowie bardzo ciekawej opowieści, a chcę ją dodać do stosika wakacyjnego, więc podsumowanie będzie za kilka dni dobrze?
A wracając do tematów ważniejszych...
Dzisiaj recenzja 4. części cyklu  autorstwa pani Maas. Pewnie większość z Was pamięta moje zachwyty nad Dziedzictwem ognia,  ale już na starcie powiem Wam, że ta recenzja będzie trochę inna (i krótsza). Zapraszam! :D

                                                                                      Kategoria: fantasy
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros

W recenzjach Szklanego tronu,  Korony w mroku  i Dziedzictwa ognia  wystarczająco dużo paplałam o tym jak trafiłam na ten cykl i że przez miłość do Chaola, a potem Rowana musiałam czytać następne części. Podobnie było z Królową cieni,  sięgnęłam po nią ze względu na niemalże doskonałą poprzednią część i mój wyjazd do Niemiec. Wiecie długa droga, trzeba coś czytać, bo się zwariuje... 
''Dzięki Tobie chce mi się żyć (...) - rzekła cicho - Nie przetrwać czy istnieć. Żyć''
 W całym cyklu dzieje się bardzo dużo, dlatego też akcja nie zwalnia, lecz toczy się miarowym, wartkim tempem. W Królowej cieni  wydarzenia skupiają się wokół bohaterów, którzy nie mają do końca ze sobą styczności. Jeden rozdział jest o Dorianie, który przebywa w zamku, drugi o Calaenie, a następny o Manon i sabacie czarownic. To czy takie ''skakanie'' po wydarzeniach nam się spodoba zależy tylko i wyłącznie od upodobań. Mi najbardziej podobał się główny wątek o życiu Calaeny, chociaż bywała ona bardziej irytująca niż w poprzednich tomach. A jak już jesteśmy przy irytacji, wyobraźcie sobie moją minę, kiedy coś się dzieje, kończy się rozdział i zaczyna historia o sabacie czarownic, za którym nie przepadałam... Złość mnie przepełniała i chciałam jak najszybciej przeczytać o tej płaszczyźnie, rozpocząć nowy rozdział i znowu żyć z Calaeną. 

Fabuła tej pozycji jest dobrze zbudowana. Mimo, że praktycznie co rozdział słyszymy coś, co nami wstrząsa to tym bardziej widać, że książka została bardzo dobrze przemyślana. Według mnie Królowa cieni jest odrobinkę zbyt rozwleczona, ale wybaczam to autorce za postać Rowana, którego uwielbiam. Dobra, czekałam na to zbliżenie jego i Calaeny i się zawiodłam... Jak czytaliście to wiecie o co chodzi, jak nie to uzbrójcie się w cierpliwość...

''- Dlaczego płaczesz?
 - Płaczę - Aelin pociągnęła nosem - bo śmierdzisz tak bardzo, że oczy mi łzawią.''
W recenzji 3. tomu powiedziałam wystarczająco o bohaterach, więc dzisiaj omijam ten temat. Calaena wybitnie mnie irytowała, ale nie aż tak żeby ją znielubić. Chaol stracił w moich oczach, Dorian był w porządku. Lysandra i Aedion to postacie na plus. Rowan genialny! <3 #TeamRowan

Podsumowując, Królowa cieni  chwilami mnie nudziła i oceniam ją na troszkę gorszą od poprzedniego tomu. Oczywiście przygody Calaeny są bardzo barwne i emocjonujące, więc polecam tą książkę osobom, którym spodobała się tematyka innych części. Wydanie oczywiście cudo, mapka jest na prawdę dobrym pomysłem. Ukłony w stronę wydawnictwa, które jak zwykle wykonało dobrą robotę. Nawet włosy bohaterki zostały przedstawione jako ścięte, zgodnie z treścią. :)

Tytuł oryginału: Queen of Shadows
Data wydania: 2 czerwca 2016
Liczba stron: 848
Ocena treści: 7/10
Ocena wydania: 9/10 


ZA EGZEMPLARZ RECENZENCKI DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU UROBOROS! <3
DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE TEJ RECENZJI! 
Buziaki
StormWind 

wtorek, 29 sierpnia 2017

Lepszy film czy książka? ''Ponad wszystko'' Nicola Yoon

Moja choroba jest bardzo rzadka. Mówiąc krótko - mam alergię na cały świat. Od siedemnastu lat jestem uwięziona w domu. Kontaktują się ze mną wyłącznie mama i moja pielęgniarka. Pewnego dnia wyglądam przez okno i widzę... jego. Jest wysoki, szczupły, ubrany na czarno. Nasze spojrzenia się spotykają. Obserwuję go z oddali. Już wiem, że moje życie właśnie się zmieniło. Nieodwracalnie. I wiem, że to będzie katastrofa. 
Cześć kochani! 
To już końcówka wakacji? Kto płacze? Ja bardzo... W roku szkolnym nie będę miała aż tyle czasu na czytanie dobrych książek, bo ich miejsce zajmą podręczniki, a one nie mają uczuć.. Ale cóż! Cieszmy się chwilą! 
***
Dzisiaj mam dla Was recenzję książki, o której mówili wszyscy (oprócz mnie). Doczekała się ona ekranizacji w tym roku, dzięki czemu  została jeszcze bardziej rozpowszechniona i podbiła wiele serc. Ale co wyszło lepiej? Książka? A może film? O tym w poście! Zapraszam!
Kategoria: literatura młodzieżowa
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Ilustracje: David Yoon
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
O książce tej słyszałam wiele pozytywnych opinii profesjonalnych recenzentów i mojej przyjaciółki, którą już na starcie pozdrawiam.
Niestety zanim przeczytałam tą lekturę, obejrzałam film.  Mleko się rozlało... Bardzo rzadko oglądam ekranizację przed tym jak w łapki wpadnie mi dana pozycja. Jestem zwolenniczką zasady ''najpierw książka, potem film''. W tym wypadku było inaczej, ponieważ nie planowałam przeczytania tej pozycji, a siostra po prostu zaciągnęła mnie do kina.
Film bardzo mi się spodobał, więc postanowiłam że mimo obejrzenia go, sięgnę po lekturę i porównam ją z ekranizacją. Dlatego też bardzo dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu za podesłanie mi tej pozycji. :)
''Nie można przewidzieć przyszłości. Jak się okazuje przeszłości też nie można przewidzieć. Czas płynie w dwóch kierunkach - do przodu i do tyłu - a to, co dzieje się teraz, wpływa na oba.''
Zacznę od wydania książki, ponieważ w tym wypadku jest bardzo istotne. Pamiętacie Love, Rosie  autorstwa C. Ahern i sposób w jaki zostało ono napisane? Listy, wiadomości... W lekturze pani Yoon mamy do czynienia nie tylko z ''normalną'' narracją, ale też z właśnie takimi wiadomościami oraz genialnymi rysunkami. Wszystko to jeszcze bardziej nakręca akcję i powoduje miłą jednodniową przygodę z książką. Można by powiedzieć nawet jednowieczorową, bo Ponad wszystko pochłania się z szybkością upływu zaledwie jednego zachodu słońca.

Fabuła i pomysł na książkę są z całą pewnością nietuzinkowe, bo bardzo często spotykam się w literaturze młodzieżowej z klasycznymi problemami nastolatków, a w tej powieści wyczuwa się od razu inny pomysł autorki. Czy słyszeliście kiedykolwiek historię o dziewczynie, która jest chora, nie wychodzi z domy, ale mimo to nie ma depresji, nie narzeka i co najważniejsze - chce żyć? Ja nie. Dlatego była to dla mnie genialna przygoda z czymś ''nowym''.
''- Jesteś inny niż sądziłam - wymyka mi się (...)                                                                                      - Wiem. Seksowniejszy prawda? W porządku, możesz to powiedzieć na głos. (...)                                - Jakim cudem nosisz ze sobą tak wielkie i ciężkie ego?                                                                        - To dzięki mięśniom.''
      BOHATEROWIE:
MADELINE, już wcześniej pisałam  ta bohaterka jest jak najbardziej na plus. Mimo swojej choroby stara się żyć i przede wszystkim, nie boi się. Oczywiście z miłością i spojrzeniem przez okno na chłopaka wiąże się możliwość zatrzymania akcji serca, ale mimo to Maddy decyduje się być otwartą. Może to głupota, szaleństwo, ale z cała pewnością też odwaga. Dzięki postaci Madeline autorka podkreśla wagę życia, przyjaźni, miłości, dotyku czy samego zdrowia... czyli wszystkiego, czego zwykły śmiertelnik zazwyczaj nie docenia. Póki mamy wszystko nie widzimy tego. A gdyby tak przewrócił się domek z kart? Jak byście zareagowali na chorobę i zakaz opuszczania domu?
OLLY, ubiera się na czarno, jest wysoki i niesamowicie przystojny, do tego bardzo zabawny, miły i odkąd dostrzega Madeline to oka z niej nie spuszcza. A przecież mógłby mieć inną dziewczynę... Ideał faceta z wyglądu i charakteru. Określa Maddy jako ''zabawną, inteligentną i śliczną'' w tej dokładnie kolejności, na prawdę da się lubić tego chłopaka i chociaż w książce mamy za mało jego gadania to wypowiedzi tego bohatera nie jeden raz powodowały uśmiech na mojej buźce. :)

Może ta historia przypomina Wam płaczliwe Gwiazd naszych wina,  ale to bardzo mylne skojarzenie, ponieważ zarówno wydarzenia jak i wszystko inne jest w innym i bardziej ''pozytywnym'' stylu. 

Podsumowując, bardzo, ale to bardzo polecam na koniec lata i odstresowanie się przed szkołą! <3 
A jeśli chodzi o film to również go rekomenduję i kłaniam się aktorom, reżyserowi oraz każdemu kto coś wniósł do tej ekranizacji, bo jest zrobiona na bardzo wysokim poziomie. 
Książkę oceniam na troszeczkę, minimalnie lepszą od filmu, ale to pewnie dlatego, że jestem książkoholiczką i kocham ten zapach papieru....
Tytuł oryginału: Everything, Everything
Data wydania: 18 maja 2016
Liczba stron: 328
Ocena treści: 8/10
Ocena wydania: 10/10
ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI BARDZO DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU DOLNOŚLĄSKIEMU
DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE TEJ RECENZJI! 
Buziaki, 
StormWind



Wykonała Ronnie