poniedziałek, 24 października 2016

Fruit BOOK TAG

Cześć Kochani!
Dzisiaj mam dla Was słodziutki, owocowy post, który będzie złamaniem bariery deszczu i zachmurzonego nieba. 
Albo inaczej: Zapraszam na Fruit BOOK TAG, do którego nominowała mnie autorka bloga KSIĄZKI LUBIĘ! Wybacz mi Justynko, że dopiero teraz go wykonuję...

 

1. Ananas - książka z najbardziej egzotycznym miejscem akcji
Oczywiście Ogień i woda autorstwa pani Scott
Przyznajcie sami, że dżungla to dosyć egzotyczne miejsce... :D




2. Banan - książka, która zawsze wywołuje uśmiech na Twojej twarzy
Włączyła mi się przewidywalna Storm, więc napisałabym seria przygód Harrego Pottera
ALE
Sami przyznajcie, że jest tam trochę smutnych momentów, więc lepiej mi pasuje Dzień, w którym umarłam autorstwa Belen Martinez Sanchez do tej kategorii, a wesoły uśmieszek zakrada się na moją buzię...

 




3. Malina - najsłodszy książkowy pocałunek
Ojojoj nie dość, że było ich duuuużo to napewno nie chciałabym Wam czegoś zaspojlerować...
Zdecydowanie najsłodsze pocałunki były w Darze Julii, a jeśli chodzi o te z Ugly Love Colleen Hoover i Pięćdziesięciu Twarzy Greya E. L. James to nie ma porównania z prozą Tehereh Mafi, która w temacie pocałunków wymiata. <3


4. Truskawka- powieść polskiego autora, której akcja nie dzieje się w Polsce.
 I tu zaczynają się schody, bo jak większość z Was pewnie wie to ŚREDNIO LUBIĘ POLSKICH PISARZY!!!
To pewnie zabrzmiało mega niepatriotycznie, ale taka jest prawda.
Jedyną pozycją która mi pasuje do tej kategorii jest Ja, diablica, ponieważ miejsce akcji to Piekło, czyli NIE POLSKA. Mam tę książkę w planach, ale czy przeczytam tego nikt nie wie...



5. Cytryna- książka, po przeczytaniu której miałaś/miałeś kwaśną minę
Trzy podstawowe powody kwaśnej miny:
- rozczarowanie - Ugly Love 
- zdenerwowanie - Wierna Veronica Roth
- brak następnej części - Szklany Miecz Victoria Aveyard



6. Jagoda- książka, której akcja dzieje się w lesie.
Hmmm nie mam pojęcia
Co prawda w Harrym jest Zakazany Las, a w bajeczkach misie żyją pośród drzewek, ale nic więcej mi nie przychodzi do głowy. Udziela się zmęczenie pisarskie...



7. Arbuz- książka idealna na upał. 
Można by powiedzieć: ''każda byle nie Niezgodna'', ale tutaj muszę wyróżnić Ember in the Ashes. Imperium ognia (którego autorką jest Sabaa Tahir), czytałam tą pozycję w kwietniu, kiedy było dosyć ciepło i z całą pewnością mogę polecić ją każdemu!





8. Winogrono- książka z dużą ilością bohaterów.
Pewnie każdy czytelnik by tu napisał Grę o tron, ale ja nie czytałam tej pozycji (proszę nie atakujcie), a bardziej mi tu pasują Igrzyska śmierci, gdzie może nie ma jakieś przeraźliwej liczby bohaterów, ale każda z postaci jest tak ukształtowana, że jej ''osobowość'' powinna liczyć się dziesięciokrotnie. <3
Dzisiaj się strasznie rozczulam nad moimi ulubionymi książkami, wybaczcie, jesień na mnie źle działa...



9. Czereśnia- książka, która fabułą przypomina inną.
 I witamy znowu klopsa pani Roth (dla niewtajemniczonych - Niezgodna), który ŁUDZĄCO PRZYPOMINA IGRZYSKA ŚMIERCI. Ale to wszystko przypadek tak?







Aż mnie naszła ochota na słodkie malinki... A Was? :D
Koniecznie napiszcie jakie Wy przypisalibyście książki do danej kategorii! Do zobaczenia w komentarzach! 
''I niech los zawsze wam sprzyja''! 
Buziaki, 
StormWind :*

Wykonała Ronnie