wtorek, 27 września 2016

To nie przypadek, to przeznaczenie, czyli ''Ugly Love'' - Colleen Hoover

Cześć kochani!
Odwiedziliście mnie już 25000. razy! Bardzo dziękuję! <3 Jesteście wspaniali! Chcę żebyście wiedzieli, że chociaż ja tworzę posty to tak naprawdę Wy Kochani jesteście moją motywacją. Kocham was! <3
W ramach podziękowania  pomyślę o jakimś rozdaniu, konkursie. Co wy na to?
Ale okay, dzisiaj będę gadać o czymś innym niż konkurs. Tramtatadam - recenzja  Ugly Love, zapraszam!

Jak napisałam pierwszą wersję tej recenzji to była ona nijaka i niezbyt ciekawa, zachwalająca Ugly Love. Po jakimś czasie przemyślałam wszystko i stworzyłam krytycznego klopsa.
Dziś przedstawiam Wam recenzję, która jest zarówno zachwalająca, jak i krytyczna.
NADCIĄGA BURZA EMOCJI...

Tytuł: Ugly Love 
Autorka: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Tytuł oryginału: Ugly Love
Data wydania: 13 kwietnia 2016
Liczba stron: 344
Kategoria: romans
Opis z okładki: Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać…
Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera.
Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia.
Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa – całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie samo.
''Nie wierzę w propozycje remisów. To wykręty ludzi, którzy się boją, że przegrali.''
Moje pierwsze ''zderzenie'' z tą książką to był konkurs u kochanej SilverMoon, pozytywne opinie czytelników i spotkanie z Colleen Hoover w Warszawie. Niestety nie mogłam być w stolicy tego dnia, ale bardzo dziękuję mojej siostrzyczce za to, że stała w długaśnej kolejce i zdobyła dla mnie książkę z autografem twórczyni. Nie wiem czy to czytasz, ale jesteś wielka. <3

Ponoć żeby czytelnik obiektywnie ocenił książkę powinie siedzieć w swoim ukochanym fotelu, otulony w kocyk, popijając herbatkę. Inaczej jest ze słonecznym latem, kiedy popijamy coś zimnego i jesteśmy w pełni gotowi na subiektywny odbiór.
Tak właśnie podeszłam pod Ugly Love na samym początku. Wyszłam z założenia, że jeśli moja siostra wytrzymała w kolejce po autograf to ta książka MUSI być dobra. Wysokie oceny, opinie, ciągłe komplementy kierowane ku Colleen Hoover to przyczyny przeznaczenia jakie połączyło mnie z tą pozycją. Fajny styl autorki to z całą pewnością nie przypadek.
Ale...
W miarę upływu stron coraz bardziej denerwowałam się, na siebie, na autorkę. Akcja była według mnie naciągana i przewidywalna. To zdanie pewnie niezbyt pasuje do tytułu, ale gdybym miała szczerze wypowiedzieć się o tej pozycji (a właśnie to robię) to powiedziałabym, że uratowało ją tylko i wyłącznie zakończenie, przez które siedziałam do godziny trzeciej nad ranem, płakałam, nie wyspałam się i prawie zaspałam do szkoły.

NOTA O AUTORCE
Colleen Hoover - urodzona 11 grudnia 1979 w Teksasie, autorka bestsellerów New York Timesa. Jej powieści obracają się w kategoriach New Adult i literatury młodzieżowej.
Jej książka pt. "Maybe Someday" otrzymała tytuł Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.
Książka Collen Hoover "Losing Hope" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

Nigdy nie ''lałam wody'' w recenzjach. Zawsze byłam optymistyczna i w miarę pozytywnie nastawiona. Jeśli chodzi o Ugly Love to sama nie wiem jak ocenić tę książkę jako całość.
Przyznam też, że przyzwyczaiłam się do młodzieżówek i fantastyki, więc trudno było mi przebrnąć przez ciągłe wyznania miłości i romantyczny dialog głównych bohaterów.
W książce nie ma nic fantastycznego. Tate, pielęgniarka, Miles, pilot. Nawet nie wiem jak przedstawić Wam te osoby. Są zwyczajne i hmm dorosłe?
Żałuję trochę, że przeczytałam dzieło Colleen Hoover już teraz. Powinnam to uczynić za kilka lat, kiedy docenię w pełni ten gatunek i nie będę przeciwna ciągłej akcji opierającej się na seksie...

Nie chodzi o to, że nie rozumiem wątku miłosnego tej pozycji, ale wiecie ja po prostu oczekiwałam czegoś innego...
Głębszego? Tak.
Bardziej ugly
Mniej no ugly.

''Miłość nie zawsze jest ładna. Czasami wciąż masz nadzieję, że w końcu będzie inaczej. Lepiej. A potem, zanim się zorientujesz, znowu jesteś w punkcie wyjścia, a serce zgubiłeś gdzieś po drodze.''
Pewnie się narażam tą recenzją fankom Colleen Hoover, ale mnie ta pozycja nie powaliła na glebę i chociaż nie mam zastrzeżeń co do postaci, świata przedstawionego to i tak nudziłam się niemiłosiernie czytając to dzieło.
Książka ta to kopalnia ciekawych dialogów i pewnie będzie idealną pozycją dla fanek romansów i historii trudnych miłości. Według mnie jest dobra, a autorka ma potencjał, ale nie przekonała mnie tym razem...


Kiedyś już mówiłam, że nie wierzę w przypadki. Nie uważam, że pisarz coś stworzy z dnia na dzień.
Myślę, że napisanie czegokolwiek wymaga pracy dlatego zawsze biorę pod uwagę trud włożony w jakieś dzieło.
Nic nie jest przypadkiem, sięgnę po tę pozycję za kilka lat, bo takie jest moje przeznaczenie...
A oceniam tę książkę na mocne 7/10 i nie powiem polecam/nie polecam, bo sama nie wiem... Niezdecydowana baba...

Książkę tę mogłabym porównać do tej piosenki:
ponieważ jakoś obie mnie nie przekonują...
''I niech los zawsze wam sprzyja!''
StormWind :*

20 komentarzy :

  1. A ja miałam pozytywne nastawienie do tej książki i ogółem do całej autorki bo jeszcze nie czytałam jej książek. Jednak już sama nie wiem czy sięgać czy nie. Może zacznę od innej powieści Colleen Hoover. Pożyjemy zobaczymy ;)
    Pozdrawiam!
    http://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęcie od innej pozycji to może być dobry pomysł, ale Tobie Ugly Love może się podobać, wiesz są różne zdania co do tej książki Justynko. :D
      Dziękuję za odwiedziny! Buziaki! :*

      Usuń
  2. Narazić fankom? Mądre fanki zrozumieją, że nie każdy musi mieć tak samo zdanie, bez przesady ;) Teoretycznie ta historia ma wszystko, żeby mi się nie spodobać - prostą i przewidywalną fabułę. Ale kurcze oczarowała mnie. Może właśnie tą prostotą... Bardzo podobał mi się Miles, którego uważam, za najciekawszą postać męską jeśli chodzi o książki miłosne. No i lubię ją za to, że doprowadziła mnie do płaczu ;) Ale jak najbardziej rozumiem to, żemogła Ci się nie spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także ta książka doprowadziła do płaczu,ale jednak wolę te bardziej fantastyczne historie.
      Cieszę się, że chociaż Tobie się podobała,
      całusy :*

      Usuń
  3. Uwielbiam jej ksiązki a ta miałam w plnach przeczytać :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie się spodoba bardziej. Miłej lektury kochana!
      Buziaki! :*

      Usuń
  4. Według mnie ta książka była i wielu rzeczach, ale nie o miłości;) o seksie tak, ale miłość?
    Mnie podobnie jak Ciebie książka nie powaliła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz trochę racji, wątek miłosny był mega naciągany...
      Teraz mam problem, bo nie wiem czy sięgać po inne książki tej autorki. :/
      Dziękuję za odwiedziny Dorotko! Buziaki! :*

      Usuń
  5. Nie najlepiej wspominam Hopeless tej autorki - to dobra książka, jednak nie dorównywała temu, co o niej słyszałam. Natomiast Ugly Love na pewno przeczytam, choćby dlatego, że nadal czekam na datę premiery ekranizacji, której zwiastun mnie uwiódł ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zwiastun ekranizacji także uwiódł, zaciekawił, jestem ciekawa jak wypadnie film w porównaniu z książką. :D
      Jestem ciekawa czy Ciebie oczaruje Ugly Love. A może wręcz przeciwnie?
      Czekam na recenzję,
      Całusy! :*

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że chociaż tobie... ;)
      Dziękuję za odwiedziny,
      buziaki! :*

      Usuń
  7. Kolejna niepochlebna opinia na temat tej książki, ale ja i tak chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy Tobie się spodoba, czekam na recenzję!
      Miłej lektury kochana! Buziaki! :*

      Usuń
  8. Serdeczne brawo za liczbę odwiedzin, jestem pod wrażeniem! :)
    Co do książki, to ja nie przepadam za autorką :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! <3
      Ja mam bałagan w głowie przez Ugly Love i nie wiem czy sięgnę po kolejne Jej dzieła...
      Dziękuję za odwiedziny! Całusy! :*

      Usuń
  9. czytałam. lubię jej twórczość podoba mi się . do wina i czipsów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam lepsze książki do wina i czipsów, ale cieszę się, że chociaż Tobie się spodobała ta pozycja. :D
      Buziaki! Trzymaj się cieplutko kochana! :*

      Usuń
  10. Spotkałam się już z mnóstwem negatywnych recenzji tej książki. Coś musi w tym być, prawdopodobnie jest po prostu słaba, może nawet zasługuje na miano "grafomanii". No cóż, ja się nie wypowiadam, "Ugly love" nie czytałam, ale czytać też nie zamierzam. Nie moja tematyka, nie moje preferencje, no i nie czuję się zachęcona tekstami innych blogerek.
    Pozdrawiam, Królowa Książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znowu słyszałam same pozytywne recenzje! Mnie akurat o wiele bardziej ciągnie ku fantastyce, ''Ugly Love'' to był błąd...
      Zaczytanego października! Buziaki! :*

      Usuń

Witaj mój drogi czytelniku! Czekałam na Ciebie!
ღ dziękuję za ten ślad, który po sobie pozostawiasz, z całą pewnością się odwdzięczę
ღ dziękuję za obserwację, zostaw link do swojego bloga, a wpadnę
ღ nie martw się, jutro będzie lepiej, uśmiechnij się, a i mi zrobi się przyjemnie!

Wykonała Ronnie