czwartek, 7 lipca 2016

Największe zaskoczenie roku, czyli ''Ogień i woda'' - Victoria Scott

Cześć kochani,
wracam po małej przerwie. Wybaczcie, ale musiałam ''naładować baterie'' i przejść kaca książkowego po tej pozycji...
Dlaczego kac? Czym zaskoczyła mnie ta pozycja? Czy było to pozytywne zaskoczenie?
O tym dowiecie się w recenzji, zapraszam! <3

Tytuł: Ogień i woda
Autorka: Victoria Scott
Cykl: Ogień i Woda (tom 1)
Wydawnictwo: Iuvi
Tłumaczenie: Marzena Dziewońska
Tytuł oryginału: Fire&Flood
Data wydania: 17 czerwca 2015
Liczba stron: 368
Kategoria: literatura młodzieżowa
Opis z okładki: W życiu Telli Holloway wszystko jest nie tak. Jej brat jest chory, a kiedy lekarze nie potrafią ustalić, co właściwie mu dolega, rodzice postanawiają przeprowadzić się do dziury zabitej dechami, by mógł…. oddychać świeżym powietrzem. Tella straciła ukochany Boston i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, brat jest umierający, a ona kompletnie – bezradna…
Dopóki nie odbiera tajemniczych instrukcji, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu. Prowadzi on przez dżunglę, pustynię, ocean i góry, a na mecie czeka to, czego Tella desperacko pragnie: lekarstwo dla brata. Jednak wszyscy uczestnicy chcą zdobyć lek dla kogoś bliskiego, a Tella nie ma nawet gwarancji, że przeżyje wyścig… Może liczyć tylko na swoją pandorę – zwierzę, które powinno mieć niezwykłe zdolności, ale Tella nie ma pojęcia jakie, a nawet… czy w ogóle je ma.
Wyprawa jest mordercza, czas ucieka, a Tella wie, że nie może wierzyć nikomu, nawet członkom swojej grupy. Czy może zaufać przynajmniej Guyowi? Czy rodzące się uczucie pomoże jej wygrać, czy będzie przyczyną jej klęski?
Powieść Ogień i woda Victorii Scott chwyta za gardło i nie puszcza!
''Każdy z nas ma w domu jakiś powód, dla którego walczy.''
Pierwszy raz z tą książką spotkałam się rok temu, kiedy czytałam artykuł w jakiejś młodzieżowej gazecie, gdzie jakaś czytelniczka poleciła tę pozycję. Zrobiłam zdjęcie tego artykułu i obiecałam sobie, że kiedyś ją przeczytam. Potem cała blogsfera zapełniła się recenzjami, w większości pochlebnymi, a ja dzięki współpracy z Wydawnictwem Iuvi także dostałam możliwość przeczytania książki pani Scott. 
Moje pierwsze skojarzenia po przeczytaniu opisu: ooo będzie ciekawie.
NOTA O AUTORCE
Vivtoria Scott - amerykańska autorka młodzieżowych powieści fantastycznych.
Victoria urodziła się w New Braunfels, Teksas , a obecnie mieszka w Dallas, Teksas, z mężem i córką.
Książka Victorii Scott "Ogień i woda" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.
Powieść ta nie jest dla mnie absolutną zagadką. Jeśli chodzi o akcję to mogę ja porównywać do tej z fenomenalnych Igrzysk śmierci, ale to powiedziałby pewnie każdy bloger. 
Akcja tej książki jest jak apetyt, który rośnie w miarę jedzenia. Książka ta to wino, które musi trochę poczekać, aby być naprawdę pyszne. Chodzi mi głównie o to, że nie byłam zachwycona początkiem, ale dzięki kolejnym przygodom Telli coraz bardziej zakochiwałam się w świecie przedstawionym, choć sama nie chciałabym się znaleźć na miejscu głównej bohaterki. 
Emocje, które dostarcza nam ''Ogień i woda'' są tak mocne i dominujące w całej książce, że po przeczytaniu 300 stron nie mogłam nic jeść, a po przeczytaniu całości wypiłam szklankę wody i zapadłam w sen, myśląc, że chcę wiedzieć co wydarzyło się później. 

Okropny początek
Guy jako wspaniały macho
Irytująca główna bohaterka
Empatia, którą darzę Titusa
Ń

I jeszcze

Warka, szybka akcja
Owocna współpraca z Wydawnictwem Iuvi
Dobra książka i chęć przeczytania ''więcej''
Adrenalina, która wypełnia czytelnika

Jeśli chodzi o bohaterów to mamy do czynienia z klasyczną parą kochanków, których miłość rozwija się razem z upływającymi stronami. Podoba mi się taki obrót akcji, jest to o wiele lepsze niż męczące trójkąty. 
Nie ukrywam, że początek był dla mnie ciężki do ''przezwyciężenia'' przez główną bohaterkę, która jest mocno irytująca, lubi mani - pedi i narzeka, że nie wygląda pięknie... Ale szczerze Wam powiem, że jestem do niej podobna z charakteru i pewnie to podobieństwo mnie denerwowało. Jestem irytująca, a główną bohaterkę i sytuację, w której została postawiona trzeba zrozumieć. 
Przy okazji Tella zmusiła mnie do refleksji nad sobą i tym, dlaczego znoszą moje zachowanie znajomi... 
Kolejny bohater to Guy, przystojny macho, który jest świetnym, inteligentnym facetem.  Normlanie ideał. Tylko dobrze wiecie, że nie lubię ideałów, a w tym wypadku moją uwagę przyciągnął Titus, który jest ''czarnym charakterem'' i posiadaczem mojego serca w tym momencie. <3

UWAGA TUTAJ SPOJLERY!
Nie mam pojęcia, dlaczego autorka uśmierciła Titusa i będę go długo opłakiwać... Nastał ciężki okres kaca książkowego... Ale może on jednak żyje?! Ja żyję nadzieją. :'( 
KONIEC SPOJLERÓW! 
 
I na koniec parę słów o wydaniu.
Podoba mi się zarówno zagraniczna, jak i polska okładka, ale ta ''nasza'' ma wiele plusów i ślicznie prezentuje się na półce. Super są także przyciemnione strony na początku rozdziału. Chyba pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Brawa dla grafików.
Moja ocena: bardzo mocne 7/10 i śmiało mogę polecić tę pozycję, każdemu kto jeszcze jej nie przeczytał.  Nie pożałujecie czasu spędzonego z tą książką! To idealna pozycja na leniuchowanie w hamaku! <3 
Pewnie zanudziłam Was kolejną tak rozwlekłą recenzją, ale musiałam wyładować na tej recenzji moje emocje (jak zwykle). Na poprawę nastrojów pioseneczka, która mnie zauroczyła i idealnie oddaje charakter ''Ognia i wody'':

''I niech los zawsze wam sprzyja!''
Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Iuvi
StormWind

26 komentarzy :

  1. Ou, Twoja recenzja mnie zachęciła, jednak narazie tyle książek na mnie czeka, że nie wiem kiedy to wszystko przeczytam:)
    Buziaki, books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj ja mam to samo, a stos do przeczytania roście... Ale tę pozycję musisz przeczytać, bo jak nie to będzie foch na maksa! XD
      Buziaki! :*

      Usuń
  2. Niewiele słyszałam wcześniej o tej książce, Twoja recenzja zachęciła mnie do jej przeczytania ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Cię zachęciłam. Książka ta jest z całą pewnością warta uwagi. *-*
      Całusy! :**

      Usuń
  3. Tak, ostatnio ta książka (a następnie kontynuacja) opanowała blogosferę. A ja jeszcze troszkę poczekam z jej czytaniem i kupię, gdy wszyscy po jej lekturze ochłoną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i czekam na recenzję! :3
      Buziaki! :**

      Usuń
  4. Uwielbiam tę książkę, a "Kamień i sól" jest dla mnie jeszcze lepsze! I.. przepraszam, ale... Titus jednak zginął. Niemniej, w drugim tomie pojawia się inny, ciekawy bohater. :D
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku muszę przeczytać ''Kamień i sól''! *-*
      Załamałaś mnie tą wiadomością, ale liczę na to, że nowy bohater w drugim tomie okaże się jeszcze bardziej mroczny i ciekawy.
      Buziaki! :*

      Usuń
  5. Książka już za mną i powiem, że kontynuacja o wiele lepsza. W niej podobieństwa już się kończą (przynajmniej nie są aż tak namacalne i widoczne).
    Pozdrawiam cieplutko :)
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać przeczytania kontynuacji! Mam nadzieję, że się nie zawiodę. :D
      Buziaczki! :*

      Usuń
  6. Recenzje napisałaś niesamowitą <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz, kusisz. Kiedy ja to wszystko przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cały czas nie mogę się przekonać do tej książki. Opis w ogóle mnie nie zachęcił, pandory... dziwnie mi się kojarzą i raczej zniechęcają, niż zachęcają. Podoba mi się to, że nie ma w niej trójkąta miłosnego... juhuuu - aż trudno w to uwierzyć ;) Może kiedyś się skuszę, ale na razie sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ta pozycja całkowicie nie zachwyciła a Titus to była najciekawsza postać z wykreowanych przez autorkę. Po drugą część na pewno nie sięgnę.

    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka jest przyjemna, a drugi tom jeszcze lepszy, dlatego szybko się za niego zabieraj! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ! I podzielam Twoje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od jakiegoś czasu mam na nią ochotę. Jest coś takiego w okładce tej książki co mnie przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już czytałam tę książkę i uważam, że była bardzo dobra, oczywiście jakby pominąć podobieństwa do Igrzysk Śmierci i Pokemonów ;)
    Kochana, świetna recenzja i czekam oczywiście na więcej ;)

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Finale - Becca Fitzpatrick - recenzja' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna zbieram się do przeczytania tej książki ;) Oczarowała mnie jej okładka, taka niby prosta a jednak zapada w pamięć. Jednak nigdzie nie mogę jej znaleźć, więc póki co Ogień i woda musi zejść na drugi plan.
    Bardzo fajna recenzja ;)
    Życzę zaczytanych, udanych wakacji!
    Może wpadniesz do mnie?
    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. O, widzę, że nie tylko ja uwielbiałam Titusa w tej książce! <3 To prawda, "Ogień i woda" to może niezbyt oryginalna, ale przede wszystkim przyjemna i dobrze napisana lektura :)
    No, kochana, obserwuję i będę wpadać częściej! Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam gdzies recenzje tej książki , ale była neutralna wiec ta książka mnie jakos nie zaxiekawila bardzo. Ale po twojej opini myśle ze ja poszukam :)
    Pozdrawiam i życzę zaczytanych wakacji!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi książka spodobała się pod względem fabularnym, ale również irytowała mnie główna bohaterka. Wprawdzie nie było trójkąta miłosnego, ale relacja Telli i Guy'a wydawała mi się zdecydowanie zbyt szybko rozwijać. Mimo tych wad, mam jednak zamiar sięgnąć po drugą część z nadzieją, że wypadnie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczerze przyznam, że nie do końca rozumiem Twój zachwyt nad tą książką. Może dlatego, że mnie osobiście w ogóle nie oczarowała. Sam pomysł był bliźniaczo podobny do "Wyścigu śmierci" z małymi różnicami. Najbardziej jednak irytowała mnie główna bohaterka, która okazała się niedojrzała, irytująca i nadzwyczaj frustrująca. Sama czekałam tylko na to, żeby wreszcie skończyć tą książkę...

    Pozdrawiam
    www.carolinelivre.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze przyznam, że nie do końca rozumiem Twój zachwyt nad tą książką. Może dlatego, że mnie osobiście w ogóle nie oczarowała. Sam pomysł był bliźniaczo podobny do "Wyścigu śmierci" z małymi różnicami. Najbardziej jednak irytowała mnie główna bohaterka, która okazała się niedojrzała, irytująca i nadzwyczaj frustrująca. Sama czekałam tylko na to, żeby wreszcie skończyć tą książkę...

    Pozdrawiam
    www.carolinelivre.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Od jakiegoś czasu ciągle rzuca mi się w oczy, to chyba jawny znak na to, że w końcu muszę ją przeczytać :D

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od długiego czasu ciekawi mnie ta książka, więc na pewno ją przeczytam. Mam nadzieję, że mi się spodoba, mimo irytującej głównej bohaterki :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj mój drogi czytelniku! Czekałam na Ciebie!
ღ dziękuję za ten ślad, który po sobie pozostawiasz, z całą pewnością się odwdzięczę
ღ dziękuję za obserwację, zostaw link do swojego bloga, a wpadnę
ღ nie martw się, jutro będzie lepiej, uśmiechnij się, a i mi zrobi się przyjemnie!

Wykonała Ronnie