wtorek, 21 czerwca 2016

Fantastyczny klasyk, który zamącił mi w głowie, czyli ''Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu.'' - John Flanagan

Witajcie kochani!
Dawno nie było posta, za co bardzo Was przepraszam. Jestem tylko człowiekiem i brak weny nie jest mi obcy niestety. A po co miałabym pisać skoro wiem, że będzie to beznadziejne?
Okay dzisiaj recenzencko! Zapraszam!

Tytuł: Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu
Autor: John Flanagan
Cykl: Zwiadowcy (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Tytuł oryginału: The Ruins od Gorlan
Data wydania: 2012 (data przybliżona)
Liczba stron: 320
Kategoria: fantastyka
Opis z okładki: Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni.
''Zawsze uderzaj pierwszy.''
HA! I stało się! Wreszcie przeczytałam pierwszą część Zwiadowców! Wreszcie, bo zabierałam się za nią od roku albo i dłuższego  czasu... Ilość tomów tej serii mnie odstraszała, bo zawsze czytam cykl do końca, ale sami przyznajcie, że nie sięgnąć po taki klasyk, który miał w ręce prawie każdy to wstyd! Tak więc w moje łapki wpadł WYPOŻYCZONY egzemplarz. Pierwszy raz od dłuższego czasu wypożyczyłam książkę, a to dlatego, że wolę wyczytywać swoje z biblioteczki... Ta książka jest pełna moich pierwszych razów. I może ten tekst zaleciał Wam Greyem, ale traktuję te pozycje jako równe sobie, a nastroik z Książki E L James nadal jest obecny w moich myślach...
NOTA O AUTORZE
John Flanagan -  urodzony i wychowany w Sydney w Australii, od dzieciństwa marzył o tym, by zostać pisarzem. Pracował w agencji reklamowej, ale dopiero satyryczny wiersz opisujący paskudnego kolegę zwrócił na niego uwagę przełożonych. Jeden z szefów agencji uznał, że warto zainwestować w młodego pracownika i tak Flanagan dołączył do grona copywriterów.
Zasłynął jako autor “Zwiadowców”, serii osadzonych w fantastycznym świecie powieści dla młodzieży. Flanagan zaczął pisać historię Willa dla swego syna, Michaela, jednak to, co miało być opowieściami na dobranoc, szybko przerodziło się w cykl powieści.
Jeśli chodzi o całokształt to sama nie wiem co myśleć o tej książce. Niby jest ona zachwalana, ale jednak wydaje mi się, że sporo ludzi o niej zapomniało. Sama nie wiem dlaczego tak jest, może odstraszający czynnik to długość tego cyklu, może prostota przedstawionej historii. Przyznajmy szczerze, ''Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu'' to nie jest powieść bez wad, ale jeśli weźmiemy ją pod lupę to szybka akcja może być zaledwie kąskiem na jeden wieczór. Jeśli chodzi o mnie to ten ''kąsek'' uważam za dobry wstęp do serii, ale nic więcej. Chciałam znaleźć świat niczym ten  Harrego Pottera, w którym mogłabym się zakochać. A otrzymałam coś, na co już jestem stara albo zbyt pochłonęły mnie antyutopie żeby zwrócić swoją uwagę bardziej ku temu autorowi.

Zawiedziona Storm, która chciała ''czegoś więcej''
Wartka, szybka akcja
Idiotyczne zakończenie, po którym czuję niedosyt
Atak blogerów i innych fanów Flanagan'a po tej recenzji
Duża przewidywalność całości
Oklepany wątek przyjaźni
Will jako główny bohater, którego nie da się nie lubić :D
Ciekawy wstęp do serii
Yyyy ta książka to taki groch z kapustą, niby każdy je, ale nie każdemu smakuje...

 Jeśli chodzi o bohaterów to mamy do czynienia z klasyczną, nieco oklepaną, męską przyjaźnią. Will i Halt to dwie główne postaci, które jako para kompanów wyruszają w podróż.  Cel tej wędrówki to, a jakżeby inaczej zabicie bestii. Zaleciało klasyczną przygodówką? Spokojnie to nie koniec. Opisy miejsc, dialogi bohaterów o nich i walka dobra ze złem to wszystko co rzuca się w oczy jako klasyczny schemacik, którego zwykły czytelnik ma dość... Przepraszam Was bardzo, ale ja chyba jestem za stara na takie coś. Albo jestem zbyt negatywnie nastawiona na pospolitość ciągu zdarzeń w książce. 
Will to ciekawy bohater. Odważny. Nie jakiś wojskowy, ale zwyczajny chłopak. Sierota, którą da się lubić.
Halt to Zwiadowca. Grupa ta to szereg indywidualistów z tym bohaterem, który jest wisienką na torcie. 
Reszta bohaterów to wieśniacy, zwiadowcy, rycerze i cała reszta spośród społeczeństwa ludzi w tej książce. 
''Nigdy nie oceniaj wartości człowieka według jego pozycji''
I na koniec parę słów o wydaniu. 
W Polsce są dostępne dwie wersje tej książki. ''Twarda, czy miękka okładka?'' to pierwsze pytanie, na które trzeba sobie odpowiedzieć kupując tę pozycję. Trwalsza oprawa bardziej mi się podoba i to ją polecam najbardziej. Czcionka w tym wydaniu jest duża, więc idealnie sprawdzi się na ''nocne czytanie''.
Moja ocena: 7/10, tak jak mówiłam jest to fajny wstęp do serii. Polecam, mimo wszystkich wad tej pozycji cieszę się jak wariatka, że ją przeczytałam. ;)
 Pewnie zanudziłam Was tak rozwlekłą recenzją, ale zauważyłam, że inni blogerzy piszą zdecydowanie więcej o przeczytanych pozycjach. Na poprawę nastrojów pioseneczka, którą pewnie prawie każdy zna, klasyk niczym Zwiadowcy:
 
 
Do następnego! 
''I niech los zawsze wam sprzyja!''
Buziaki, 
StormWind :*

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Uwielbiane piosenki #5

Cześć misie!
Dawniej ''Nutki, które uwielbiam, czyli 50 piosenek, które uwielbiam'', teraz ''Uwielbiane piosenki''. Krótszy tytuł i myślę, że o wiele lepszy. Dzisiaj muzycznie! 
 Okay! Let's go!

#1

#2

#3

#4

#5

Mrocznie się zrobiło... Wybaczcie! Do następnego! <3
''I niech los zawsze wam sprzyja''
Buziaki, 
StormWind

sobota, 11 czerwca 2016

KONKURS! Do wygrania ''Fobos''!

Cześć słoneczka!  <3
Nie tak dawno jak parę dni temu licznik mojego bloga przekroczył 20000 wyświetleń, z czego jestem bardzo dumna. Na dowód mojej wdzięczności mam dla Was kochani konkurs! Do wygrania ''Fobos'' Victor'a Dixen'a. Zapraszam! 
baner konkursowy
Informacje o książce:
  1. Tytuł: ''Fobos''
  2. Autor: Victor Dixen
  3. Wydawnictwo: Otwarte
  4. Data wydania:  2 czerwca 2016
  5. Kategoria: literatura młodzieżowa
  6. Liczba stron: 456
  7. Język: polski
  8. Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  9. Format: 13.6x20.5 cm
  10. Opis: 
    Odmów... – szepcze mi do ucha cichy głos. – Wiesz, że nie nadajesz się do tej misji z tym, co masz do ukrycia. Wiesz, że jeśli polecisz, będziesz cierpiała tak, jak jeszcze nikt dotąd nie cierpiał. Odmów w tej chwili...

    Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu „Genesis”, pierwszego reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu.

    Léonor uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu. 
     ***
     Konkurs będzie miał formę losowania. Aby wziąć udział w losowaniu należy być publicznym obserwatorem tego bloga.
    Uczestnik może otrzymać maksymalnie 4  losy za: publiczne obserwowanie mojego bloga, udostępnienie baneru,  polubienie strony na facebooku, zaobserwowanie mojego profilu na instagramie. Podanie emaila jest koniecznym elementem zgłoszenia.
    Znajdziesz mnie na instagramie tutaj klik! 
    Znajdziesz mnie na facebooku tutaj klik!
    Przykład zgłoszenia:
    Zgłaszam się!
    Obserwuję jako:
    Mój e-mail:
    Udostępniam baner: Nie/Tak + link, pod którym udostępniony został baner
    Lubię na FB: Nie/Tak + nazwa pod jaką uczestnik lubi fp
     Obserwuję na instagramie: Nie/Tak + nazwa pod jaką obserwujesz
    I to tyle! :)
    Regulamin: 
    1. Organizatorem konkursu jestem ja - StormWind i pokrywam koszty nagrody oraz przesyłki.
    2. Konkurs trwa od 11 czerwca do 11 lipca br. do godziny 23:59, zgłoszenia nadesłane po zakończeniu konkursu nie będą brane pod uwagę
     3. Uczestnik konkursu musi posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski. 
    4. Uczestnik konkursu musi być publicznym obserwatorem tego bloga.
    5. Aby konkurs doszedł do skutku musi się zgłosić przynajmniej 15 osób
    6. Zwycięzca zostanie wylosowany przeze mnie, a wyniki losowania będą opublikowane na moim blogu 17 lipca br.
    7. Zwycięzca zostanie poinformowany o wygranej mailowo. W wypadku, gdy nie dostanę odpowiedzi w ciągu 5 dni, wybiorę nowego zwycięzcę. 
    8. Uczestnik otrzymuje los za zgłoszenie oraz dodatkowe losy (za udostępnienia, obserwacje na instagramie i polubienie strony na facebooku).
    8. Biorąc udział w konkursie akceptujesz ten regulamin.
    Powodzenia! 
    ''I niech los zawsze Wam sprzyja!''
    Buziaki, 
    StormWind

środa, 8 czerwca 2016

Liebster Blog Award #9

Cześć misiaczki! <3
Przychodzę do Was z Liebster Blog Award, to już dziewiąty raz, kiedy odpowiadam na Wasze pytanka! 
Tym razem nominowała mnie Marta Tusia z bloga Tusia,Książki i nie tylko, za co bardzo dziękuję i zapraszam do niej! <3
''Okay?
Okay'' Let's go!
1. Jaki jest twój największy życiowy sukces?
Pierwsze pytanie i już leżę. xD Nie żebym była jakaś bezsukcesowa, ale od zawsze mam problem z tym największym osiągnięciem. Jestem osobą, która dąży uparcie do celu. Stawiam sobie wysokie wymagania i choć nie wygrałam maratonu to jestem sobą i wystarcza mi taki układ osiągnięć.
Niestety we współczesnym świecie ludzie często zapominają kim są i po co się uczą/pracują. Bycie sobą i uporządkowane życie to największy sukces według mnie.

2. Jakie jest twoje największe marzenie?
Marzeń podobnie jak każdy mam wiele. Pewnie wyda się to niektórym, albo większości osób, która to czyta głupie, ale chciałabym, aby ten świat był lepszy.
Przygnębia mnie myśl, że dzieci w wielu państwach muszą ciężko pracować, a nie mają co jeść. Warunki ich życia są tragiczne.
Tyle zwierząt ginie w męczarniach, ludzie są okrutni.
Gdybym tylko mogła to zrobiłabym wszystko, aby zmienić choć odrobinę ten świat, aby mniej było płaczu, umierania, smutku i złamanych serc. Głupie i nierealne marzenie?

3. Jaka jest twoja ulubiona pora roku? Dlaczego?
Chyba już odpowiadałam na takie pytanie. Zdecydowanie kocham wszystkie pory roku, a zima jest dla mnie najcudowniejsza! Wolę okryć się kocykiem i czytać przy kominku niż palić się na słońcu i wyglądać jak paszczur... A tak poza tym to kto nie lubi lepić bałwana, czy rzucać się śnieżkami?! <33

4. Wyobraź sobie, że możesz zostać swoim ulubionym zwierzęciem na 24 godziny. Jakie zwierze wybierasz?
Może to zabrzmieć głupio i naiwnie, ale kocham wszystkie zwierzęta i dlatego nie jem mięsa. W szkole mówią: ''wariatka, nie je mięsa'', a ja przekładam swój wegetarianizm na moje życie i lepiej jest mi psychicznie z tym, że nikt dla mnie nie zginął.
Z całą pewnością chciałabym być żyrafą i obejrzeć świat ''z góry''.

5. Jaką książkę poleciłabyś na jesienny wieczór?
 Hmm jakąkolwiek byle nie Niezgodną. Z całą pewnością Rywalki to lekka pozycja, idealna na jeden lub dwa wieczory pod kocykiem. :D

6. Jakie trzy rzeczy zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę?
Kiedyś miałam taki opis na LC: ''książkoholiczka, która zabrałaby szkicownik i swoją ulubioną książkę na bezludną wyspę.'' Teraz do szkicownika oraz Igrzysk śmierci dodałabym jeszcze butelkę wody, aby nie umrzeć od razu z pragnienia. XD

7. Jakie święta najbardziej lubisz? Dlaczego?
Na to pytanie też kiedyś odpowiadałam. Boże Narodzenie, śnieg za oknem, wszyscy razem, pyszności na stole, wspaniała atmosferka i ciepło od kominka - nie ma nic lepszego dla mnie na tym świecie. *-*

8. Czy jest coś czego nie lubisz w blogowaniu?
Szybki upływ czasu! W poniedziałek był post, a następny powinien być w środę. Nadeszła środa i dziwię się, że już powinien był post. Do tego brak weny i bezsilność, gdy internet się buntuje. Jeśli chodzi o zachowania w blogsferze to: obs/obs.

9. Czy zgadzasz się z tym: 'Inny nie znaczy gorszy'?
Oczywiście! Indywidualizm to podstawa! Według mnie każdy jest inny, więc jeśli ktoś jest jeszcze bardziej inny niż jego towarzysze to jeszcze lepiej. Trzeba się wyróżniać, bo inaczej zginiemy w gąszczu fałszywych kopii!!!

10. Do jakiego domu w Hogwarcie chciałabyś należeć? Dlaczego?
Sama nauka w Hogwarcie to byłaby dla mnie gradka, a jeśli chodzi o dom to moje serce należy do Gryffindor'u, chociaż moja czarna strona nie pogardziłaby Slytherin'em. :3 Ravenclaw też jest spoczko.

11.Co najbardziej podoba ci się w czytaniu książek?
 Wszystko! A szczególnie to, że mogę odpocząć od rzeczywistości, nudy życia codziennego i ciągłego przepracowania w szkole. Zakochuję się w fikcyjnym świecie, bohaterach, w jakiś wydarzeniach, tajemnicach i oddałabym wszystko żeby chociaż jeden z utworzonych, genialnych światów okazał się prawdziwy!
Dziękuję książkom za wzbogacenie mojego słownictwa, naukę poprawnego pisania, dobre oceny z polskiego i przede wszystkim za naukę z nich płynącą. Dzięki lekturom stałam się bardziej ''elastyczna'' i lepiej rozumiem ludzi, łatwiej jest mi im wybaczać lub/i pomóc komukolwiek. Piękne *-*
I tatadam KONIEC! Troszkę się rozwlekły te moje odpowiedzi... Wybaczcie! 
Dziękuję raz jeszcze za wspaniałe pytania! <3
Do Następnego! 
''I niech los zawsze wam sprzyja''
Buziaki i uściski, 
StormWind 

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Crazy Life Photography #3 Drogi... do szczęścia?

Cześć słoneczka! *-*
 Dawniej wszystkie drogi prowadziły do Rzymu, a teraz?
Zapraszam na zielone CLP z dodatkiem miłości do natury! *-*
Let's go! Zaczynajmy! 

#1
#2
 #3
 #4
#5
#6
 #7
 #8
 #9

#10
#11
 #12
 #13
 #14
 #15
 #16
#17
#18
 #19
 #20

Na dzisiaj tyle, do następnego! <3
''I niech los zawsze wam sprzyja''
Buziaczki i uściski, 
StormWind




sobota, 4 czerwca 2016

''Trzeba pocałować wiele żab,nim trafi się na księcia.'' - ''Pięćdziesiąt twarzy Greya'' E L James

Cześć kochani!
Dzisiaj recenzja, która miała być w czwartek. Wybaczcie mi słoneczka, ale internet się zbuntował! Grrr :/
Jako, że dzisiaj Grey to już nie będę przedłużać. Zaczynajmy!

Pięćdziesiąt twarzy Greya

cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 1) 
wydawnictwo: Sonia Draga
tłumaczenie: Monika Wiśniewska
tytuł oryginału: Fifty Shades of Grey
data wydania: 5 września 2012
liczba stron: 608
kategoria: powieść erotyczna
opis z okładki: Hipnotyczna, uzależniająca, iskrząca seksem i erotyką powieść, której nie sposób odłożyć.
Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.
Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…
Czy wiszący w powietrzu, pełen namiętności romans będzie początkiem końca czy obietnicą czegoś niezwykłego? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość Christiana i jak wielką władzę mają drzemiące w nim demony? 
''Czasami się zastanawiam, czy przypadkiem coś jest ze mną nie tak. Być może za dużo czasu spędzam w towarzystwie moich bohaterów literackich i, co za tym idzie, moje ideały i oczekiwania są zdecydowanie zbyt wysokie.''
O powieści E L James nie sposób było nie słyszeć. Wydana została w 2012 roku, ale to rok 2015 przyniósł jej największą popularność. Czytelnicy zachwycali się, krytykowali i hejtowali ekranizację, która była niespodzianką dla zakochanych z okazji Walentynek w ubiegłym roku.
Ja spotkałam się pierwszy raz z tą książką dosyć dawno, ale nie zwracałam szczególnie na nią uwagi. Sam napis ''Pięćdzisiąt twarzy Greya'' mnie odstraszał, a okładka filmowa do najlepszych nie należy. Jak więc to możliwe, że dziewczyna, która nie miała w planach erotyka jednak po niego sięgnęła? Opowiedź jest prosta: ciągłe czytanie dystopii, znudzenie i chęć ''świeżej krwi'', czegoś innego. Poza tym byłam ciekawa, dlaczego powieść ta zbiera tak różne opinie. Dawno nie widziałam żadnej ''neutralnej''.

I to nadszedł maj... StormWind czyta Greya...
Nigdy nie miałam okazji sięgnąć po inne pozycje erotyczne, więc trudno mi jest tę do czegokowiek porównać.
Kiedyś myślałam, że książka ta jest tylko dla ludzi odważnych, ale proszę bardzo, wszyscy zaczęli czytać ją dla szpanu, bo rzekomo jak sięgnę Greya to jestem bardziej fajna. Jejku nie mam pojęcia co te dziewczyny mają w głowach. Siano?! 
UWAGA! SPOJLERY!
Początek książki to wdrożenie w życie głównej bohaterki, która jest klasyczną studentką bez jakiś szczególnych aspiracji. Następne strony to istny kocioł zdarzeń i spotkania z Sami-Wiecie-Kim. I może na początku sceny seksu są nieco krępujące, a potem ciekawe, to na koniec zawiało nudą, a moja książkowa dusza została mocno zawiedziona zakończeniem... Jak ona mogła tak po prostu powiedzieć: ''koniec''. Moja irytacja nie ma końca! Ala może to był chwyt na czytelników, aby sięgnęli po następne części... Spójrzmy prawdzie w oczy. Ta książka musiała zyskać kontynuację. Żaden z wątków nie został rozwiązany. Dla autorki to świetnie, ma większe pole do popisu. A co z klasyczną blogerką, która ma ochotę przeczytać coś ''głębszego''!? To jakaś paranoja, mam ochotę na więcej, a wiem, że następne części będą identyczne - pełne seksu... 
KONIEC SPOJLERÓW
''Pamiętaj, najwięcej strachu kryje się w głowie.''
Akcja książki może być różnie odbierana przez czytelników, bo dla tych, którzy przystępują do tej
pozycji z niechęcią ciągła plątanina emocji nie będzie miała sensu. Oczywiście książka ta nie ma żadnego większego przekazu i niektórzy mogą ją uznać za gniota przez duże ''G'', ale lektura nie zawsze musi mieć przekaz! Dla mnie Grey stał się pozytywną odskocznią, a to pewnie dlatego, że główni bohaterowie są mocno popaprani. 
Grey to postać całkowicie wyidealizowana. Według mnie autorka nie zwróciła uwagi na jego istotne wady, które mogła pogłębić. Może wtedy nasz bóg olimpijski stałby się bardziej ludzki i rzeczywisty?! Sprawuje kontrolę nad wszystkim, kocha to. Ma mroczną przeszłość, ale uwaga tutaj niespodzianka, bo ona może go zmienić! Odrobinkę przewidywalne...
Ana zaś do ideałów nie należy i nie chodzi mi o to, że nie jest szalona, ale jej zdesperowanie i nieustannie zmieniająca się postawa jest co najmniej dziwna. Sama nie wie czego chce.  
''Mężczyźni tak naprawdę nie są skomplikowani, skarbie. Są bardzo prości i dosłowni. Najczęściej mówią to, co myślą. A my godzinami analizujemy ich słowa, gdy tymczasem wszystko powinno być jasne.''
Tyle wad tej książki, a mimo tego wszystkiego przyznam szczerze, że czyta się ją baaardzo szybko i mam pozytywne odczucia. Rozumiem Anę, Greya i chyba nawet autorkę, a inność na tle ciągłych książkach o miłości (oczywiście od pierwszego wejrzenia) jest według mnie mile widziana.  :D

Przeciwieństwa się przyciągają prawda? Grey i Ana? <3
To oczywiste, że książka ta nie jest książką dla wszystkich, ale ja po moich pozytywnych odczuciach z przyjemnością mogę ją polecić i dać ocenę 8/10, co jest kolosem w związku z tym rażącym w oczy zakończeniem.
''I niech los zawsze wam sprzyja''
Buziaki, 
StormWind






  




Wykonała Ronnie