czwartek, 28 kwietnia 2016

Książa, która rozpaliła moje serce, czyli ''Ember in the Ashes. Imperium ognia'' Sabaa Tahir

Cześć misiaczki! :*
Ojej już ponad 150 obserwujących i 15000 wyświetleń! BARDZO DZIĘKUJĘ KOCHANI! Kocham Was! <3 
Znowu jestem chora... ale teraz to już jakaś katastrofa! Nie dość, że mnie boli brzuszek to jeszcze TO --->
Ci, co czytali ''Ember in the Ashes. Imperium ognia'' pewnie wiedzą jak się czuje biedny/a czytelnik/czka, ale cóż...
Biedna Storm, uszło z niej życie, chce następną część, KTÓREJ NIE MA  (LECIUTKO TO CHCIAŁAM ZAZNACZYĆ!) Okay dzisiaj recenzja, zaczynajmy!
Cykl: Ember in the Ashes (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
tłumaczenie: Jerzy Malinowski, Marcin Wawrzyńczak
tytuł oryginału: An Ember in the Ashes
data wydania: 4 listopada 2015
liczba stron: 510 
kategoria: fantastyka
Opis z okładki: Zapierająca dech w piersiach historia o honorze, miłości, poświęceniu i walce o wolność, która podbiła serca młodych czytelników na całym świecie. Laia należy do kasty Uczonych - w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza na śmiertelnie niebezpieczną misję do gniazda zła: zostaje niewolnicą w Akademii szkolącej najwierniejszych bezwzględnych żołnierzy. Jednym z nich jest Elias. Choć należy do wyróżniający się studentów, w jego sercu narastają wątpliwości, czy rola okrutnego egzekutora jest rzeczywiście tą, jaką chce odgrywać przez całe dorosłe życie. Przypadkowe spotkanie dwojga młodych ludzi nie tylko całkowicie odmieni ich losy, lecz także wstrząśnie posadami świata, w którym oboje żyją.
''Są dwa rodzaje przewinień (...) Te, które ciągną cię na dno i czynią bezużytecznym, oraz te, które pobudzają do działania. Niech twoje winy dadzą ci energię. Niech przypomną ci, kim chcesz być. Wyznacz sobie granice. I nigdy więcej ich nie przekraczaj. Masz duszę. Jest poraniona, ale jest. Nie pozwól jej sobie odebrać, Eliasie.''
''Ember in the Ashes. Imperium ognia'' to książka, która została okrzyknięta jedną z TOP 5 NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK 2015! <3 Gratuluję autorce, z całą pewnością należą jej się brawa! <3
 Po ''Ember in the Ashes. Imperium ognia'' (jejku jaki ten tytuł dłuuuuugi! xd) sięgnęłam przez przypadek. A właściwie to nie wierzę w dziwne zbiegi okoliczności więc uznam, że Eliasie byłeś mi przeznaczony! Poleciła mi tę pozycję autorka strony Lustro Rzeczywistości, za co bardzo dziękuję!
A więc w lutym zostałam zachęcona do tej książki i po przeczytaniu tych ''najbardziej pilnych pozycji'' (książkoholicy wiedzą o co chodzi) nadszedł pamiętny 15 kwietnia i zaczynam... Wystarczy, że przeczytałam 10 stron, a już wciągnęłam się i DOSŁOWNIE NIE MOGŁAM SIĘ ODERWAĆ. Efekt był taki, że zabrałam dzieło pani Tahir do Londynu! O losie... Wakacje w Anglii z ciasteczkiem - Eliasem. <3
Moje uczucia w trakcie czytania tej pozycji można porównać do tych, towarzyszących mi przy ''Igrzyskach śmierci''. Pierwszy raz zdarzyła mi się następująca sytuacja: czytam dwie inne książki i w obu się zakochuję! XD <3 I tutaj wychodzi niezrównoważenie psychiczne Storm! Ehhh i jako taka recenzentka, która ZAWSZE się doczepi do czegoś, tak dzisiaj nie znajduję wad tej pozycji... Chociaż... A JUŻ WIEM! NIE MA KOLEJNEJ CZĘŚCI! (Czy ja się aby nie powtarzam!?).
Imponujący początek
Magiczny świat
Przypomnienie dlaczego kocham książki
Empatyczny, egoistyczny bohater
Ruch oporu z Laią na czele --->WALKA W IMIĘ DOBRA
Imperium z bezwzględnym władcą na czele --->WALKA
Upór Storm przy zalegalizowaniu jej związku z kolejnym bohaterem...
Mega ciacho - Elias (schrupałabym!)

Okropna okładka (a jednak się do czegoś przyczepiłam...)
Gorąca indywidualistka Laia, która stara się być jeszcze bardziej odważna niż jest! 
NICOŚĆ W moim MÓZGU I TOTALNY KAC KSIĄŻKOWY
Igrająca z ogniem Storm, która zaraz walnie tą książką o ścianę jak się nie dowie co będzie dalej
Arogancja i wszystkie wady Eliasa, które czynią go ideałem <3

Okay jak sami widzicie Elias podbił moje serducho, a główna bohaterka idealnie odzwierciedla mój charakter. Jeśli chodzi o inne postaci to autorka nie pozwoliła nudzić się czytelnikowi. Dlaczego? Z kilku prostych powodów:
  1. Komendantka - okropna, surowa kobieta, kochająca torturować ludzi, nawet własnego syna 
  2. Marcus - ten co może gwałcić, zabijać i ranić, a nie zostanie ukarany
Książka ta ma z całą pewnością bardzo wiele zalet, zarówno to, że ma więcej niż jeden czarny charakter przyciąga mnie, ale musiałam zwrócić uwagę na narrację. Jest ona przedstawiona podobnie jak w ''Dniu, w którym umarłam'', czyli raz jak to widzi ona, a raz co myśli o danej sytuacji. Taka narracja jest zdecydowanie na plus! <3
Ojej i nie mam pojęcia co jeszcze dodać. Książka ta zaskoczyła mnie tak wiele razy, a ja nie potrafię sklecić jednego zdania na jej temat. Przepraszam! :/
Okay reasumując:
  1. Akcja: 10/10
  2. Bohaterowie: 10/10
  3. Narracja: 10/10 
  4. i pewnie będzie dla Was to duże zaskoczenie, ale całość oceniam również 10/10. <3
    I UWAGA! DROGI CZYTELNIKU, JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ COŚ CO ZWALI CIĘ Z NÓG TO biegnij szybciutko do biblioteki lub księgarni, bo warto! <3 
 A jeśli chodzi o następną część, której bardzo wyczekuję:
Data premiery: 30 sierpień 2016 (USA)
Opis: A Torch Against the Night zabiera czytelnika do serca Imperium, gdzie Laia i Elias walczyć będą w drodze na północ, by wyzwolić brata Lai z horroru w więzieniu Kauf. Ścigani przez żołnierzy manipulowanych przez Komendantkę i nawiedzanych przez ich własną przeszłość. Laia i Eliasz muszą przechytrzyć swoich przeciwników i skonfrontować się z niebezpieczeństwem własnych serc.
Z kolei w mieście Sierra, Helena Aquilla znalazła się pod wolą nowego przywódcy Imperium - Marcusa. Kiedy jej lojalność jest kwestionowana, Helena postanawia wziąć na siebie misję, by udowodnić sobie swoją siłę. Zamiast tego możliwe jest, że misja może ją zniszczyć.
A wy czytaliście dzieło pani Tahir? Macie może je w planach? Oczekujecie z niecierpliwością na następną część? 
''I niech los zawsze Wam sprzyja!''
Buziaki, 
StormWind :*







Wykonała Ronnie