niedziela, 6 marca 2016

''Zaklęci'' Graham Masterton jako zapomniana, lecz niezwykła książka

Witajcie kochani!
Lumos! Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego!
Dziś przychodzę do Was z recenzją zapomnianego, ale dobrego horroru autorstwa Graham'a Masterton'a, który urzekł mnie swoją oryginalnością. Przyznam szczerze, że nie miałam zamiaru pisać tej opinii, ale namówiła mnie do tego Justyna z cudownego bloga Livingbooksx., za co bardzo dziękuję i zapraszam do niej!
tłumaczenie: Juliusz Garztecki
tytuł oryginału: Walkers
data wydania: 2001
liczba stron: 268
kategoria: horror, thriller/sensacja/kryminał
Przed sześćdziesięciu laty w starym budynku znaleźli schronienie groźni psychopaci - któregoś dnia wszyscy zniknęli w tajemniczy sposób i już nigdy ich nie odnaleziono. Okazuje się, że wskutek starożytnej magii zostali zaklęci w jego ścianach... Jeśli spełniona zostanie ofiara - osiemset istnień ludzkich - szaleńcy odzyskają wolność. Przez USA przetacza się fala okrutnych zbrodni. Jack musi powstrzymać "zaklętych". Stawką jest życie jego syna... 
''A więc zaczęli - pomyślał. - Zabrali te dziewczyny i wciągnęli je w ziemię, dokładnie tak samo, jak wciągnęli w ziemię Olive Estergomy. Zaczęli, i to poważnie, zgodnie z tym co mówili. Osiemset ofiar za każdego z nich. A potem...''
Na początku powiem Wam jak ta świetna książka znalazła się w moich łapkach. Życie stawia przed nami różne okoliczności i tak podczas przechadzki wśród biblioteczki koleżanki mojej mamy znalazłam to cudo! Dziękuję jej z całego serca za możliwość przeczytania takiej dobrej lektury! <3
Książka jest naprawdę fajna, nie mogłam się od niej oderwać. Niezbyt często czytam horrory, ale ten poruszył mnie  i wywołał tak dziwne emocje takie jak strach, czy przerażenie, co zdziwiło nie tylko mnie, ale także wszystkich moich znajomych. Sami pomyślcie jakie to dziwne uczucie, kiedy koleżanka, którą zachwycają zazwyczaj tylko ''czarne charaktery'' jest zachwycona strasznymi scenami... Dosyć dziwne nieprawdaż?
''Cofnął się o krok. Gdy to zrobił, spod podłogi przed nim rozległ się bełkotliwy, lepki dźwięk. Z marmuru wysypały się szczątki psa: szare mięso, tęczowe wnętrzności, pasy rozdartej skóry. I jedna odcięta łapa, drżąca i kopiąca w pośmiertnych nerwowych skurczach.''
Bohaterowie są ciekawi i z całą pewnością inni niż Ci z wcześniejszych przeczytanych przeze mnie książek. Jack to zarazem szalona postać, która w nocy udaje się do nawiedzonego budynku, jak i opiekuńczy ojciec, pragnący za wszelką cenę odnaleźć syna, co nadaje książce trochę dramatyzmu.
Komuś mogłoby się wydawać, że nawiedzony budynek to nudny i stary symbol, przewijający się nieustannie w literaturze i filmie. Graham Masterton prezentuje nam ten stary symbol jako coś zupełnie nowego, jako obiekt nie tylko przerażenia, ale także dramatyzmu i dziwaczności sytuacji, co nie tylko nudzi, ale również zachwyca.
Książka jest dosyć krótka, bo ma tylko 268 stron, akcja szybka, wydarzenie poganiające wydarzeniem to tylko niektóre plusy tej książki, nie mogę już powiedzieć nic poza tym, że musicie przeczytać ten niezwykły horror!

Podsumowując: lektura ''Zaklętych'' to naprawdę ciekawe spotkanie z horrorem, do którego będę wracać z przyjemnością! A autora kocham i nie oddam nikomu tej książki.
Moja ocena: 7/10 i polecam z czystym sumieniem, a ja już lecę na poszukiwania innych książek tego autora! <3
A wy czytaliście tę książkę? Jakie wrażenia?
Macie ją w planach?
 ''I niech los zawsze Wam sprzyja''
Buziaki! 
StormWind



 





23 komentarze :

  1. Ostatnio coraz bardziej ciągnie mnie do tego typu powieści - wciągających i mrocznych. Wcześniej nie słyszałam o "Zaklętych", jednak po twojej recenzji muszę koniecznie rozejrzeć się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozejrzyj się za tą książką koniecznie, mam nadzieję, że Ci się spodoba! <3
      Mnie także ostatnio ciągnie do takich mrocznych historii, mamy coś wspólnego!
      Buziaki! :*

      Usuń
  2. Chyba aż tak odważna to nie jestem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że ta książka jest troszkę straszna, więc nie dla osób o słabych nerwach niestety, ale ja dałam radę. :D
      Buziaki! :*

      Usuń
  3. od pierwszego zdania recezji wiedziałam, ze to niestety nie dla mnie;p horror i ja nigdy nie bedziemy razem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci szczerze, że też kiedyś nie lubiłam horrorów, a teraz traktuję je jako przerywniki w ciągłych książkach o miłości. :3
      Buziaki! :*

      Usuń
  4. Masterton pisze - jak dla mnie - baaaardzo nierówno. Czasami zachwyca a czasami ma się ochotę spalić jego książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam tylko tę książkę tego autora, ale mam nadzieję, że kolejna po którą sięgnę będzie równie dobra, obym się nie zawiodła! :)
      Buziaki! :*

      Usuń
  5. Nie czytałam książki, nie jest ona dla mnie :) Recenzja fajna!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3
      Horrory nie zachwycą każdego, ale ten mogę Ci z całego serca polecić, kiedy będziesz szukała mocnych wrażeń w książce! :D
      Buziaki! :*

      Usuń
  6. Bardzo lubię Mastertona, ale tej książki jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polubiłam autora dzięki tej książce i polecam Ci ją serdecznie, naprawdę fajna historia! :)
      Buziaki! :*

      Usuń
  7. Czytałam kiedyś jakiś zbiór opowiadań Mastertona ale nie mogę przypomnieć sobie tytułu. Tej jego książki niestety jeszcze nie czytałam :)
    Pozdrawiam,
    SzumiąBooki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moje pierwsze spotkanie z Mastertonem i jestem pod ogromnym wrażeniem, polecam książkę serdecznie, myślę, że urzeknie jeszcze wiele osób! <3
      Buziaki! :*

      Usuń
  8. nie czytałam tej książki, ale o autorze słyszałam.
    http://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ci więc serdecznie! Książka jest naprawdę warta uwagi! <3
      Zaczytanego marca!
      Buziaki! :*

      Usuń
  9. Baaardzo lubię książki tego autora (m.in. Panika oraz Czerwony hotel), tą także gdzieś dorwę i przeczytam :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę więc miłej lektury! Skoro polecasz "Panikę" i "Czerwony hotel" to z całą pewnością przeczytam!
      Buziaki! :*

      Usuń
  10. Mam poczucie, że Masterton tworzy po prostu dziwne książki, które mają w sobie coś niesamowitego, kompletnie innego niż cała reszta dzieł. Jak do tej pory bardzo dobrze wspominam książkę "Anioł Jessiki", która urzekła mnie swoją oryginalnością :) Ta pozycja również wydaje mi się godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację, Masterton tworzy coś innego, ale równocześnie niezwykłego!
      Ja sięgnę w wolnej chwili po "Anioła Jessiki", tytuł mnie zachęca... :D
      A "Zaklętych" Ci polecam, autor wykazał się nie lada oryginalnością!
      Buziaki! :*

      Usuń
  11. Horrory nie dla mnie :D Pozdrawiam poolyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś unikałam takich książek, mimo to życzę Ci zaczytanego marca! <3
      Buziaki! :*

      Usuń
  12. Masterton to mistrz grozy. Polecam Zwierciadło piekieł i Demony Normandii. Miałam po nich koszmary!

    OdpowiedzUsuń

Witaj mój drogi czytelniku! Czekałam na Ciebie!
ღ dziękuję za ten ślad, który po sobie pozostawiasz, z całą pewnością się odwdzięczę
ღ dziękuję za obserwację, zostaw link do swojego bloga, a wpadnę
ღ nie martw się, jutro będzie lepiej, uśmiechnij się, a i mi zrobi się przyjemnie!

Wykonała Ronnie