niedziela, 20 marca 2016

''Magonia'' Maria Dahvana Headley jako książka, która ''rozsadza system od wewnątrz''

źródło
Cześć kochani! 
Lumos! Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego!
Dziś, w pierwszy dzień wiosny, przychodzę do Was z recenzją cudownej książki, która ''rozsadza system od wewnątrz'', zapraszam!
cykl: Magonia (tom 1) 
tłumaczenie: Dorota Dziewońska
tytuł oryginału: Magonia
data wydania: 3 lutego 2016
liczba stron: 290
kategoria: fantastyka/ fantasty/ science fiction
Opis z okładki: Aza Ray Boyle topi się w powietrzu. Od dzieciństwa cierpi na tajemniczą chorobę płuc, z którą ciężko jej oddychać, mówić - w ogóle żyć. Kiedy więc Aza zauważa statek na niebie, jej rodzina przypisuje to skutkom ubocznym zażywania leków. Aza jednak nie wierzy, by była to halucynacja. Słyszy ze statku głos wzywający ją po imieniu. 
Tylko jej przyjaciel, Jason, słucha, na którego zawsze może liczyć, Jason, do którego chyba czuje coś więcej niż przyjaźń. Ale zanim Aza ma okazję poważniej się nad tym zastanowić, dzieje się coś strasznego. Aza odchodzi z naszego świata, by znaleźć się w innym.
Magonia.
Ponad chmurami, w krainie statków handlowych, Aza nie jest już tą słabą, umierającą istotą, którą była wcześniej. W Magonii po raz pierwszy swobodnie oddycha. Co więcej, ma potężną moc - lecz gdy już zaczyna panować nad swoim życiem, odkrywa, że zbliża się wojna między Magonią a Ziemią. W jej rękach spoczywa los całej ludzkości - i chłopca, który ją kocha. Po której stronie opowie się Aza?
''Życie i śmierć nie różnią się od siebie aż tak, jak myślałam. Śmierć nie jest przeprowadzką do innego kraju, ale jak wejście do innego pokoju w tym samym domu. Jak używanie wspólnego korytarza z tym samym rzędem wiszących fotografii rodzinnych, tyle że teraz jestem za szklaną przegrodą''
''Magonia'' to książka, o której ostatnio można wszędzie usłyszeć. Czy to dlatego, że jest to nowość wydawnicza? A może to zasługa ''wnętrza tej książki''? Na te pytania z dziecięcą łatwością mogę odpowiedzieć: TAK!
Debiutancka książka Marii Dahvany Headley to niezwykle inteligentna, wielowarstwowa opowieść fantasy, pełna symboli i alegorii. Niezwykła podróż staje się dla Azy impulsem do postawienia sobie pytań o rodzinę, miłość, siebie samą i o to, co oznacza odnalezienie tego wszystkiego.
Nie wiem dlaczego, ale pierwszy raz zdarzyła mi się następująca rzecz: czytam pierwszą książkę autorki i jestem oczarowana do głębi. Nie wiem jak to możliwe! Dzięki ''Magonii'' niemożliwe staje się możliwym!
Czytanie tej książki jest niczym jazda na rollercoasterze i chodzi mi tu nie tylko o szybkość czytania, ale również o EMOCJE, których z całą pewnością ''Magonii'' nie brakuje. Chwilami musiałam przerywać czytanie, aby powiedzieć: WOW. Po czym wracałam myślami do książki, przeżywałam razem z Azą i Jasonem następne wydarzenia.
 ''Ufaj sercu,
nawet gdy morza ogarnie płomień
(i kieruj się miłością
choćby gwiazdy ruszyły w przeciwną stronę).''
Aza to dziewczyna, która bardzo przypominała mi Julię z ''Dotyku Julii'', ta bohaterka też jest niezwykła, ale dziewczyna z ''Magonii'' ma w sobie coś jeszcze - chorobę, to przypominało mi Hazel z ''Gwiazd naszych wina''. Lubię zarówno dzieło Tehereh Mafi, jak i pana Greena, więc dla mnie ''Magonia'' stała się połączeniem wszystkiego co niezwykłe w świecie literatury! 
Nie myślcie, że jest to taka zwyczajna książka, choroba, moce, nie kochani! W tej lekturze dzieje się tak wiele, że sama nie wiem do czego porównać tą akcję. Może do jazdy na sankach z górki? Tylko podczas tej zimowej przejażdżki natrafiasz na Jasona, który zabija cię swoim indywidualizmem i twoje serce zyskuje nowego gościa?
Taka jest właśnie ''Magonia'': mordercza i zanim się obejrzysz zabierze i twoje serce!



 ''Magonia'' jest niczym piosenka Jamesa Grahama, jakbyś zapadała w sen, z którego nie chcesz się obudzić!
I pewnie gdybym miała cały czas ołówek przy sobie to bym podkreśliła każde zdanie tej lektury, ale niestety mój ołówek zaginał w akcji i okropnie tego żałuje, efekt jest taki, że jeszcze raz kartuję ''Magonię'' w poszukiwaniu świetnych cytatów, a nie muszę szukać daleko, bo te genialne zdania są WSZĘDZIE! 
Podsumowując: POLECAM, POLECAM i  jeszcze raz POLECAM zarówno tym co lubią książki magiczne, ale bez przesadnie rozwiniętego wątku miłosnego, jak i dla tych szukających ''czegoś więcej''! 
Moja ocena: 10/10 i powiem Wam, że nawet jakbym oceniła tę książkę na 100/10 to i tak by było za mało! 
A wy czytaliście tę książkę? Co o niej myślicie?
Macie może w planach ''Magonię''?
 Na dzisiaj to tyle! 
''I niech los zawsze Wam sprzyja''
Buziaki! 
StormWind


 

Wykonała Ronnie