wtorek, 23 lutego 2016

''Rywalki. Królowa i faworytka'' jako książka, która odmieniła moje życie

Witajcie kochani!
Lumos! Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego!
Dziś mam dla Was recenzję kolejnej części ''Selekcji'', czyli książki, która odmieniła moje życie.
Cykl: Selekcja (tom 0.4-2.6)
Wydawnictwo: Jaguar
kategoria: literatura młodzieżowa
liczka stron: 208
 Zanim zaczęła się opowieść o Americe Singer, inna dziewczyna przyjechała do pałacu, by rywalizować o rękę innego księcia. W Królowej możemy śledzić losy przyszłej matki księcia Maxona, Amberly, podczas Eliminacji, dzięki którym została ukochaną przez wszystkich królową.  Faworytka pokazuje sceny ze wspólnego życia Marlee i Cartera, od pamiętnej nocy, gdy ich sekret wyszedł na jaw, aż po wydarzenia z finału Jedynej.
Ami podała mi pudełeczko, a ja przygryzłam wargi w oczekiwaniu. Nie miałam nic z rzeczy, jakie wyobrażałabym sobie na moim ślubie - pięknej sukni, wspaniałego przyjęcia , sali pełnej kwiatów. Jedyną rzeczą, jaką miałam tamtego dnia, był całkowicie idealny pan młody, a ja byłam wystarczająco szczęśliwa z tego powodu, by machnąć na wszystko inne ręką. Mimo wszystko miło było dostać prezent. Dzięki temu ślub wydawał się bardziej prawdziwy. 
Po dwóch opowiadaniach z punktu  widzenia mężczyzn autorka prezentuje nam nowe dwie historie, tym razem narratorkami są Marlee i Amberly.
Powiem Wam szczerze, że nie miałam ochoty czytać tej książki, byłam zniechęcona poprzednią częścią i zaczęłam odczuwać niechęć do Kiery Cass, a tutaj miła niespodzianka! Książka jest naprawdę dobra, porwała mnie szybka akcja, która jest niezwykła.
Bohaterowie są całkowicie inni niż w poprzednich częściach, a to dlatego, że głównym punktem zainteresowania nie jest Ami, lecz Amberly, która mnie urzekła oraz Marlee, której nie da się nie lubić! <3
Czy książka mnie zachwyciła?
Zdecydowanie tak!
Czy jest najlepszą częścią cyklu?
Kocham zarówno tę książkę Kiery Cass jak i ''Jedyną'', dlatego uważam cykl za fajną przygodę z literaturą młodzieżową, wartą uwagi.
Czy zostanę fanką autorki?
Myślę, że ten pałacowy klimat jest cudowny, lubię Kierę Cass, ale nie wybaczę autorce mojego straconego czasu na poprzednich opowiadaniach, więc odpuszczę sobie fandom ''Rywalek'', ale zostawię Maxona w moim sercu i nie oddam go nikomu.
Podsumowując: ta książka jest naprawdę dobra i warto poświęcić jej czas, okładka jest cudna, urzekła mnie jeszcze bardziej niż historia, opisana przez autorkę! <3
Moja ocena: 8/10 i choć nie wiem już co myśleć o tej serii to z całą pewnością ta książka jest warta uwagi! <3
A wy czytaliście tę książkę? Jakie wrażenia?
Macie ją w planach?
Buziaki! 
StormWind
''Wolałam, żeby moim ostatnim wspomnieniem była jego śmierć, wolałam to niż cierpieć świadomość, że jego ostatnim wspomnieniem będzie moja. Nawet teraz, samotna w celi, pragnęłam tylko ulżyć mu bólu.'' 
Wykonała Ronnie